Koniec wojny w Ukrainie. Moskwa ma obecnie dwa scenariusze na jej koniec
Koniec wojny w Ukrainie. Moskwa ma obecnie dwa scenariusze na jej koniec Fot. MIKHAIL KLIMENTYEV/AFP/East News
Reklama.

"Kreml jest coraz bardziej zdeterminowany, aby podporządkować sobie Ukrainę, wymuszając zmianę we władzach w tym kraju, ponieważ wysiłki militarne Moskwy stają się słabsze" – dowiedziało się The Moscow Times od pięciu różnych źródeł.

Jak zaznaczyli rozmówcy portalu, "im dłużej Rosja będzie przeciągać rozmowy pokojowe w sprawie Ukrainy, tym bardziej ryzykuje utratą przychylności prezydenta USA Donalda Trumpa i zmarnowaniem kluczowej okazji do zawarcia większej umowy z Waszyngtonem".

Tak Moskwa obecnie widzi koniec wojny w Ukrainie

Kreml obecnie przewiduje dwa możliwe scenariusze osiągnięcia swoich celów. "Pierwszym z nich jest kapitulacja Kijowa, która doprowadziła do zmiany władzy i restrukturyzacji państwa ukraińskiego pod wpływem Rosji, co w praktyce oznaczało przekształcenie kraju w państwo satelickie przypominające Białoruś" – czytamy w The Moscow Times.

"Drugie, skromniejsze rozwiązanie zakładałoby umocnienie przez Rosję kontroli nad czterema okupowanymi regionami Ukrainy przy jednoczesnym ograniczeniu niezależności politycznej i wojskowej Ukrainy" – dowiedzieli się dziennikarze.

"Ale nawet ten ograniczony plan będzie trudny do zrealizowania" – przekazały źródła gazety. Chodzi o to, że siły rosyjskie nie przejęły jeszcze pełnej kontroli nad okupowanymi regionami, a Zełenski raczej nie zgodzi się dobrowolnie oddać terytorium. "Zamiast tego nadal zabiega o wsparcie militarne i polityczne sojuszników w Brukseli, Londynie i Paryżu" – wskazała gazeta.

Co ważne, prezydent USA Donald Trump wyraził ostatnio swoje oburzenie wobec działań Władimira Putina, które – jak uważa – podważają legitymację Wołodymyra Zełenskiego jako prezydenta Ukrainy. Chodzi o najnowszy pomysł Putina, aby Ukraina trafiła pod "tymczasowy zarząd" w celu przeprowadzenia wyborów prezydenckich, które nie odbyły się z powodu trwającej wojny.

W wywiadzie dla NBC Trump powiedział, że jest "wkurzony" i "bardzo wściekły" na rosyjskiego przywódcę za kwestionowanie władzy Zełenskiego, który sprawuje urząd prezydenta w zgodzie z ukraińskim prawem (wybory nie mogą zostać przeprowadzone w czasie wojny).

Trump zaznaczył, że te wypowiedzi Putina "nie idą w dobrym kierunku", co może tylko pogłębić napięcia nie tylko z Ukrainą, ale także w kontakcie z USA. Przypomnijmy, że kilka tygodni temu Trump nazwał Zełenskiego dyktatorem – z tego samego powodu, który teraz podaje Putin.