
Ryanair słynie z tego, że nie ma litości dla lotnisk i połączeń. Jeżeli tylko warunki mu nie odpowiadają, od razu pakuje walizki i odwołuje loty. Taki los spotka już wiosną tego roku lotniska w Hiszpanii, Portugalii i Francji. Przewoźnik zniknie z kilku tamtejszych portów.
Latanie z Ryanairem ma jedną wielką zaletę – ceny. Bilety lotnicze można kupić za naprawdę śmieszne pieniądze, o ile pakuje się wyłącznie do bagażu podręcznego. Drugą zaletą jest też bardzo rozbudowana siatka połączeń. Jednak tam, gdzie przewoźnik nie może oferować tanich biletów, w najbliższych miesiącach dojdzie do cięcia liczby lotów, a nawet całkowitego wycofania.
Ryanair odwołuje loty w Europie. Boleśnie odczują to Hiszpania i Portugalia
Wielką stratą dla turystów, ale przede wszystkim dla lokalnej społeczności, będzie zapowiedziane już wiosenne wycofanie się Ryanaira z Azorów. Przewoźnik nie zgadza się tam na wysokie opłaty wprowadzone przez ANA (zarządcę portów w Portugalii). Z tego powodu nie będzie już tanich lotów m.in. z Lizbony na wyspę Sao Miguel. Jedynymi opcjami na dotarcie tam będą zatem połączenia TAP Portugal lub azorskiego przewoźnika, a te są o wiele droższe.
Ostrym cięciem w siatce połączeń zakończyło się także wprowadzenie wyższych opłat od pasażerów i podatków w Hiszpanii. Ryanair już od dłuższego czasu przenosił część połączeń z niewielkich portów regionalnych do dużych miast – Barcelony czy Malagi. Wiosną dojdzie natomiast do całkowitego wycofania się Irlandczyków z portów w Asturii oraz Vigo.
Mniej połączeń w przyszłym roku dostępnych będzie również z Brukseli. W sumie przewoźnik skasuje tam aż 20 swoich tras, a na liście znalazła się niestety Polska. Naszym podróżnym nie uda się już polecieć na lotnisko Charleroi z Krakowa. Niewielkim pocieszeniem jest to, że połączenie to zostanie skasowane dopiero w sezonie zimowym, czyli pod koniec października.
Ryanair na ścieżce wojennej z Francją. Już zapowiedział odwołania lotów
Ryanair od lat nie dogaduje się dobrze z Francją. I nie chodzi w tej kwestii tylko o strajki kontrolerów lotów, przez które dochodzi do ogromnych opóźnień i odwołań lotów w całej Europie. Jak podaje Fly4free.pl, z powodu wysokich podatków w sezonie zimowym (od października) zniknie stamtąd aż 25 tras.
Na razie nie wiadomo, o które połączenia chodzi. Dodatkowo Jason McGuinness, dyrektor handlowy Ryanaira, zapowiedział też wycofanie przewoźnika z "francuskich lotnisk regionalnych" latem 2026 roku. Nie podał jednak, o które lotniska może chodzić.
W ostatnim czasie przewoźnik dokonał także roszad na Bałkanach. Już teraz wiadomo, że latem 2026 roku będzie mniej tras z i do Bośni i Hercegowiny, a także Serbii. Tam jednak cięcia są związane z mniejszym zainteresowaniem. Na stracie sąsiadów zyskają Chorwacja i Albania, które doczekają się większej liczby połączeń.
Zobacz także
