Lotnisko w Bergamo masowo odwoływało i opóźniało loty
Paraliż lotniska we Włoszech. Nerwy doprowadziły do bójki i interwencji policji Fot. gabriela_bezkompasu/Shutterstock

Pierwszy weekend stycznia zostanie zapamiętany jako jedno z najtrudniejszych otwarć w lotnictwie. Awarie i śnieżyce dosłownie storpedowały ruch nad Europą. We Włoszech po masowych odwołaniach i ogromnych opóźnieniach doszło do bójki pasażerów na lotnisku.

REKLAMA

Początek stycznia przyniósł czarną serię na europejskich lotniskach. Zaczęło się jeszcze w sobotę, kiedy USA mocno ograniczyły przestrzeń powietrzną nad Karaibami. Później śnieżyca uziemiła samoloty w Amsterdamie, a utrudnienia w Holandii ciągnął się jeszcze w poniedziałek 5 stycznia. We Włoszech doszło natomiast do awarii na obleganym lotnisku w Bergamo. Tam pasażerowie nie utrzymali nerwów na wodzy.

Ryanair i Wizz Air opóźniły i odwołały loty z Bergamo. To nie była ich wina

Pierwszy weekend nowego roku jest zawsze ważny na międzynarodowych lotniskach. Wielu turystów wraca wtedy z sylwestra, a inni ruszają na długi weekend związany z 6 stycznia. W tym roku ruch był wyjątkowo wzmożony, a awarie doprowadziły do paraliżu.

W Bergamo w sobotę wieczorem uszkodzeniu uległ system podejścia przyrządowego ENAV. To w połączeniu z mgłą nad pasem startowym sprawiło, że starty i lądowania na jednym z ważniejszych lotnisk we Włoszech były niemożliwe. Jak podała ANSA, z powodu awarii 63 loty przychodzące zostały odwołane, opóźnione lub przekierowane. 39 lotów startujących z Bergamo odwołano lub przeniesiono na kolejny dzień.

Jeszcze w niedzielę po południu Ryanair był liderem opóźnień na włoskim lotnisku. Ogromne problemy z punktualnością miał także Wizz Air. I choć przewoźnicy nie mieli wpływu na awarię, to wielogodzinne oczekiwania na starty i koczowanie na lotnisku sprawiły, że w porcie doszło do bójki.

Bójka na lotnisku we Włoszech. Ludzie w Bergamo spali na podłodze

Przy takiej skali odwołań nie wszystkim przewoźnikom udało się znaleźć wolne miejsca w hotelach dla podróżnych. Dlatego tysiące pasażerów spędziły noc z 3 na 4 stycznia koczując na lotnisku w Bergamo. Podróżni spali wszędzie – na krzesłach, podłodze, a nawet taśmach do wykładania bagażu. Kobietom z dziećmi i osobom starszym udostępniono łóżka polowe, ale tych nie wystarczyło dla wszystkich.

Jak widać na nagraniach dostępnych w sieci, emocje pasażerów w pewnym momencie eksplodowały. Przy bramkach odprawy doszło do regularnej bójki. Jak potwierdziła ANSA, w nocy "wzrosło napięcie między pasażerami a personelem naziemnym", a do akcji musiała wkroczyć policja.

Utrudnienia we Włoszech trwały do niedzielnego wieczoru. W poniedziałek większość samolotów startuje już bez większych opóźnień.