Trump zaproponował Nawrockiemu dołączenie do Rady Pokoju. Tusk skomentował to w swoim stylu.
Trump zaproponował Nawrockiemu dołączenie do Rady Pokoju. Tusk skomentował to w swoim stylu. Shutterstock.com/paparazzza, Lucas Parker, KSikorski, montaż: naTemat

Karol Nawrocki otrzymał od Donalda Trumpa zaproszenie do udziału w Radzie Pokoju. Sprawa budzi ogromne emocje między innymi ze względu na fakt, że taką propozycję otrzymał Władimir Putin. Donald Tusk nie omieszkał skomentować sprawy w charakterystyczny dla siebie sposób.

REKLAMA

Kilka dni temu Donald Trump oficjalnie poinformował o utworzeniu Rady Pokoju. Zadaniem tego organu ma być zarządzanie zniszczoną przez wojnę Strefą Gazy; mówi się, że później miałaby ona zająć się innymi konfliktami na świecie. Powołanie Rady to jeden z elementów planu pokojowego, na który zgodziły się Izrael i palestyński Hamas.

Znani są pierwsi członkowie Rady Pokoju

Donald Trump, który ma nadzorować organ, zaprosił do udziału w zgromadzeniu przedstawicieli licznych krajów. W komitecie wykonawczym Rady Pokoju zasiądą m.in. przedstawiciele USA: Marco Rubio, sekretarz stanu, Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa, Marc Rowan, biznesmen z USA, a także Steve Witkoff, specjalny wysłannik Trumpa. Ponadto jego członkiem ma być Tony Blair, były brytyjski premier.

Według medialnych przekazów zaproszenia do Rady Pokoju otrzymali od Trumpa przedstawiciele niemal 60 krajów, w tym Władimir Putin. Nie wiadomo jeszcze, czy rosyjski polityk przyjmie propozycję. Zaproszenia do Rady Pokoju mieli za to przyjąć m.in. przedstawiciele Kazachstanu, Węgier, Turcji, Pakistanu, Włoch, Kataru, Argentyny, Jordanii i Egiptu.

Tusk reaguje na medialne doniesienia o zaproszeniu Nawrockiego do Rady Pokoju

Onet powiadomił, powołując się na dwa niezależne źródła, że zaproszenie do Rady Pokoju miał otrzymać również Karol Nawrocki. Tę informację potwierdził Marcin Przydacz, Szef Biura Polityki Międzynarodowej prezydenta.

– Mogę potwierdzić, że prezydent Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie do udziału w pracach tejże Rady od Donalda Trumpa – mówił podczas briefingu prasowego, a następnie dodał: – Co do finalnych decyzji proszę pozwolić, aby najpierw strona amerykańska poznała odpowiedź prezydenta RP.

Polska i Stany Zjednoczone są sojusznikami, ale Donald Tusk niedawno, po spotkaniu z prezydentem RP, mówił publicznie (wtedy w kontekście Grenlandii), że ze względu na ten sojusz powinno się wyrażać obawy i "mówić to, co się myśli", a "nie działać na kolanach".

Teraz premier skorzystał z własnych rad i publicznie skomentował kwestię zaproszenia Nawrockiego do Rady Pokoju.

"Przystąpienie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody Rady Ministrów i ratyfikacji przez Sejm. Rząd kierować się będzie wyłącznie interesem i bezpieczeństwem państwa polskiego. I nikomu nie damy się rozegrać" – napisał w serwisie X, stawiając sprawę jasno.

Jak można się było domyślać, zdecydowana wypowiedź Donalda Tuska dotycząca uczestnictwa Polski w Radzie Bezpieczeństwa wywołała burzę. Część komentujących wypomina mu m.in. sprawę umowy UE z Mercosurem (Polska głosowała przeciw jej podpisaniu, ale nie udało się przegłosować sprawy). Inni natomiast piszą wprost: "Nigdy przy stole z Putinem".