
Śliski chodnik może stanowić spory problem, i to nie tylko dla samorządu. Na oblodzonej powierzchni łatwo o upadek, a wtedy można starać się o odszkodowanie. Kto powinien je zapłacić i czyim obowiązkiem jest dbanie o stan chodnika? To nie takie oczywiste.
W okresie zimowym nietrudno o urazy, zarówno te drobne, jak i poważniejsze. Szczególnie często zdarzają się poślizgnięcia i upadki na nieodśnieżonych lub oblodzonych chodnikach. W takiej sytuacji pieszy może ubiegać się o odszkodowanie. Kto odpowiada za stan chodnika?
Odpowiedzialność za nieodśnieżony lub oblodzony chodnik
Odpowiedzialność za stan chodnika przylegającego do prywatnej nieruchomości ponosi właściciel tej nieruchomości (o ile nie oddziela go pas zieleni oraz jeśli na chodniku nie dopuszczono płatnego postoju lub parkowania pojazdów samochodowych – w tym przypadku najczęściej odpowiada gmina lub Skarb Państwa). Za chodniki przy terenie dzierżawionym odpowiada jego dzierżawca. Za chodniki przy drogach publicznych odpowiada gmina lub miasto, a za drogi dla pieszych znajdujące się na osiedlach – zarządca osiedla, wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa.
Obowiązek odśnieżania chodników ciąży na osobie, która ponosi odpowiedzialność za ich stan. Ten, kto go zignoruje, może narazić się na grzywnę w wysokości do 1500 złotych lub naganę. Co więcej, właściciel może narazić się na konsekwencje, jeżeli na śliskim lub zaśnieżonym chodniku dojdzie do wypadku.
Jest jeszcze drugi reżim o charakterze odpowiedzialności odszkodowawczej, o której Przemysław Chmielowski, adwokat z Kancelarii Duraj Reck i Partnerzy, przypomniał w rozmowie z serwisem Prawo.pl.
– Mimo, że to właściciel nieruchomości ma obowiązek utrzymania chodnika w odpowiednim stanie, to nadzór nad wykonaniem tego obowiązku sprawuje wójt, burmistrz lub prezydent miasta, który w przypadku stwierdzenia jego niewykonania wydaje decyzję nakazującą wykonanie obowiązku, podlegającą egzekucji w trybie ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji – wskazał.
Oznacza to, że gmina musi należycie wykonać swój obowiązek, by nie odpowiadać za ewentualną szkodę. Adwokat Daniel Reck z Kancelarii Adwokackiej Duraj Reck i Partnerzy w komentarzu dla serwisu wskazuje także, że w przypadku trwających całą dobę opadów śniegu mówimy o sile wyższej, która wyłącza odpowiedzialność odszkodowawczą właściciela nieruchomości.
"W warunkach odwilży w okresie zimy, w nocy, w czasie opadu atmosferycznego nie sposób oczekiwać od właściciela nieruchomości przylegającej do chodnika, aby w sposób nieprzerwany, permanentny zapewniał uprzątnięcie błota, śniegu i lodu" – brzmiało orzeczenie Sądu Najwyższego w wyroku z 26 lipca 2017 roku.
Odszkodowanie za upadek na śliskim chodniku
Odszkodowania możemy domagać się wtedy, gdy dojdzie do upadku, a w konsekwencji do uszczerbku na zdrowiu. Może ono obejmować koszty leczenia i rehabilitacji oraz zadośćuczynienie za ból i cierpienie, a także zwrot utraconych dochodów. Poszkodowany powinien zacząć działać od razu, a działania te, jak opisuje kancelaria adwokacka Sandberg, powinny obejmować:
Osoba poszkodowana powinna również zachować rachunki, paragony, faktury oraz recepty za środki medyczne, odzież ortopedyczną oraz badania, o ile te wykonywano prywatnie.
Odszkodowanie za upadek na nieodśnieżonym lub oblodzonym chodniku może wielokrotnie przewyższać kwotę grzywny. Serwis Infor.pl wskazuje, że w 2020 roku sąd okręgowy w Warszawie przyznał ponad 80 tys. zł odszkodowania kobiecie, u której doszło do złamania podudzia z przemieszczeniem i złamania kostki.
Oczywiście, wszelkim kontuzjom najlepiej jest zapobiegać. Należy więc wybierać odpowiedni ubiór, w tym obuwie (takie, które zapewni odpowiednią przyczepność podczas mrozów), a także zachowywać szczególną ostrożność. Czasem upadek jest jednak nieunikniony. W takich sytuacjach warto nauczyć się bezpiecznie upadać.
Jest kilka zasad bezpiecznego upadania, o których warto pamiętać. Przy utracie równowagi poleca się obniżenie środka ciężkości przez zgięcie kolan (spróbuj po prostu ukucnąć). Jeśli czujesz, że upadasz do przodu, wyciągnij przed siebie ręce – najlepiej tak, by upaść na przedramiona, a nie same dłonie (w tym drugim przypadku istnieje większe ryzyko złamania). Przy upadku na bok lub plecy polecane jest z kolei przetoczenie się. W każdym przypadku pamiętaj o tym, by chronić głowę i starać się rozłożyć ciężar na większą powierzchnię.
Zobacz także
