Karol Nawrocki oberwał od internautów za reakcję na słowa Donalda Trumpa o Afganistanie.
Karol Nawrocki oberwał od internautów za reakcję na słowa Donalda Trumpa o Afganistanie. Fot. Shutterstock; montaż: naTemat.pl

Wypowiedź Donalda Trumpa dotycząca roli sojuszników z NATO podczas wojny w Afganistanie wywołała oburzenie. Prezydent USA sugerował, że ci "trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu". Na te słowa zareagował m.in. prezydent Karol Nawrocki. Po jego wpisie znów zawrzało.

REKLAMA

Podczas wywiadu dla Fox News Donald Trump zasugerował, że Stany Zjednoczone nie mogłyby liczyć na wsparcie NATO, gdyby zaszła taka potrzeba. Poruszył przy tym temat wojny w Afganistanie. – Nigdy ich nie potrzebowaliśmy. Nigdy o nic ich nie prosiliśmy. Powiedzą, że wysłali trochę żołnierzy do Afganistanu… i faktycznie to zrobili, ale trzymali się trochę z tyłu, trochę z dala od linii frontu – oznajmił.

Karol Nawrocki zareagował na wypowiedź prezydenta USA o Afganistanie

W misji w Afganistanie uczestniczyły co najmniej 33 tysiące polskich żołnierzy. Zginęły 44 osoby: 43 żołnierzy i jeden pracownik cywilny. Na słowa prezydenta USA zdecydowanie zareagował m.in. premier Donald Tusk. Teraz głos zabrał również prezydent RP.

Karol Nawrocki opublikował w serwisie X wpis, w którym odniósł się do wypowiedzi Donalda Trumpa. Polityk przypomniał o zasługach polskich żołnierzy dla misji. "Nie ma wątpliwości, że Polscy żołnierze to Bohaterowie. Zasługują na szacunek i słowa podziękowania za ich służbę. W Afganistanie poległo 44 odważnych Polaków: 43 żołnierzy i cywil. Na zawsze zostaną w naszej pamięci!" – czytamy.

Wpis Nawrockiego spotkał się z mieszanymi reakcjami. Część internautów zarzuciła mu za małą stanowczość, inni wskazali, że komentarz był spóźniony. "Do czego się odnosi ten banalny wpis?", "Pisane z klęcznika", "To nie jest reakcja prezydenta Polski na obrzydliwe słowa Trumpa!", "Dosyć okrężnie i późno. Wstyd" – piszą. Inni z kolei twierdzą, że powinien "nie dać się wciągnąć w lewacką prowokację".

Radosław Sikorski, wicepremier i minister spraw zagranicznych, zareagował w zdecydowany sposób. Opisał warunki, które panowały w prowincji Gazni, gdzie służyli polscy żołnierze. Stwierdził też wprost: "Nikt nie ma prawa drwić ze służby naszych żołnierzy".

Sikorski pokusił się również o wpis dotyczący Karola Nawrockiego. Wicepremier, zanim pojawił się komentarz prezydenta, opublikował zdjęcie Nawrockiego w towarzystwie Trumpa i napisał: "Zwierzchnik sił zbrojnych na pewno upomni się o honor naszych żołnierzy".

Burza po słowach Donalda Trumpa o NATO

Przypomnijmy, że w czasie prawie 20 lat konfliktu w Afganistanie zginęło łącznie 3486 żołnierzy wojsk Sojuszu, w tym 2461 żołnierzy amerykańskich. Przedstawiciele państw NATO zdecydowanie zareagowali na wypowiedź amerykańskiego polityka. Wywołała ona szczególne poruszenie wśród przedstawicieli Wielkiej Brytanii (w Afganistanie poległo 457 Brytyjczyków).

Uważam wypowiedzi prezydenta Trumpa za obraźliwe i szczerze mówiąc oburzające. Nie dziwi mnie, że wyrządziły tak wielki ból bliskim tych, którzy zginęli lub zostali ranni, nie wspominając już o osobach w całym kraju – skomentował dosadnie brytyjski premier Keir Starmer. I zasugerował, że prezydent USA powinien przeprosić za swoją wypowiedź.

Głos zabrał nawet książę Harry, który służył podczas misji w Afganistanie. "Służyłem tam. Nawiązałem tam przyjaźnie na całe życie. I straciłem tam przyjaciół" – przypomniał w oświadczeniu, a następnie dodał, że "o tym poświęceniu należy mówić szczerze i z szacunkiem, ponieważ wszyscy pozostajemy zjednoczeni i lojalni w obronie dyplomacji i pokoju".