
Weteran elitarnej jednostki GROM, płk rez. Krzysztof Przepiórka w krótkiej, bardzo żołnierskiej wypowiedzi zarzuca głowie państwa miękkość wobec Donalda Trumpa, a przy okazji wypomina mu kibolską przeszłość.
Były wojskowy GROM w TVP Info komentował reakcję Karola Nawrockiego na najnowsze słowa Donalda Trumpa o udziale sojuszników w wojnie w Afganistanie. Amerykański prezydent w jednym z ostatnich wywiadów umniejszył zaangażowanie państw NATO, sugerując, że ich żołnierze "trzymali się z tyłu" i nie brali na siebie głównego ciężaru walk. W Polsce, gdzie w misjach zginęło łącznie 44 żołnierzy, a prawie 1000 wróciło z trwałymi ranami i traumą, takie słowa wywołały oczywiste oburzenie.
Prezydent Nawrocki w swojej pierwszej reakcji mówił o "niefortunnej" czy "niezręcznej" wypowiedzi Trumpa, jednocześnie podkreślając bohaterstwo polskich żołnierzy. Taka formuła – łagodna wobec polityka z Waszyngtonu, a jednocześnie pełna ciepłych słów o weteranach – nie spodobała się jednak Przepiórce.
– Po żołniersku: wkurza mnie, jak politycy mówią o niezręczności, tak jak pan był uprzejmy teraz powiedzieć, bo niezręcznie to jest puścić bąka w czasie kolacji – powiedział wprost na antenie.
Jego zdaniem słowa Trumpa to nie żaden dyplomatyczny lapsus, ale realny policzek wymierzony ludziom, którzy ryzykowali życie pod polską flagą.
"Panie prezydencie, o bohaterstwie nie trzeba nam przypominać"
W kolejnej części wypowiedzi Przepiórka przeszedł z ogólnej krytyki na wprost skierowany apel do Karola Nawrockiego. Weteran GROM podkreślił, że środowisko żołnierzy nie potrzebuje od prezydenta lekcji o męstwie – bardziej oczekuje twardej reakcji wobec polityka, który to męstwo kwestionuje.
– Natomiast prezydent (...) mówił o bohaterstwie polskich żołnierzy. Panie prezydencie, tu jest apel do prezydenta Nawrockiego. Nam żołnierzom i społeczeństwu nie trzeba przypominać o tym. My wiemy, że polscy żołnierze, którzy brali udział w misjach, czy w Iraku, czy w Afganistanie, czy gdziekolwiek indziej, bo tych misji było zdecydowanie więcej, to są bohaterowie. Każdy żołnierz, który był na misji, to jest bohater. Przypominanie o tym nie ma sensu, nie ma takiej potrzeby – mówił.
Następnie wskazał, czego zabrakło mu w prezydenckiej reakcji: bezpośredniego, publicznego sprzeciwu wobec słów Trumpa, tak jak uczynili to inni zachodni liderzy.
– O tej sytuacji trzeba było powiedzieć prezydentowi Trumpowi, przypomnieć mu jawnie, tak jak to zrobił premier Wielkiej Brytanii, czy wreszcie ulubienica prezydenta Trumpa, Giorgia Meloni. Wyraźnie to powiedziała. I oczywiście z Trumpem należy rozmawiać jego językiem. (...) To jest narcyz, który potrzebuje splendoru, potrzebuje gadżetów i on się tak naprawdę pastwi nad słabymi – stwierdził Przepiórka, nawiązując do ostrzejszych wypowiedzi części zachodnich polityków wobec amerykańskiego przywódcy.
"Wtedy ginęli żołnierze, a pan się nawalał z kibolami"
Najmocniejsza część wypowiedzi jeszcze nie padła. Weteran GROM przeszedł bowiem od politycznej analizy do uderzenia w biografię prezydenta. Zrobił to w naprawdę mocny sposób.
– Też apel do prezydenta. Wtedy, kiedy żołnierze ginęli w Iraku, Pan się nawalał z kibolami po lasach, więc myślę, że trochę szacunku dla polskiego żołnierza, bo my nie mówimy tylko o tych, którzy zginęli. To jest wielka tragedia. Było prawie tysiąc żołnierzy, którzy zostali poszkodowani, trwale poszkodowani w czasie tych misji – powiedział Przepiórka.
To bezpośrednie nawiązanie do wielokrotnie opisywanej w mediach "kibolskiej przeszłości" Karola Nawrockiego. Jeszcze zanim został głową państwa, dziennikarze przypominali jego udział w słynnej ustawce pod Gdańskiem w 2009 r., kiedy starły się grupy pseudokibiców Lechii Gdańsk i Lecha Poznań. W śledztwie pojawiały się nazwiska osób powiązanych z przestępczością zorganizowaną, a prokurator mówił wprost, że była to jedna z najbardziej znanych ustawek w Polsce.
W kampanii prezydenckiej Nawrocki próbował przekuć ten epizod w opowieść o "trudnej młodości" i "wyciągnięciu wniosków". Teraz jednak tamta historia wraca w zupełnie innym kontekście – zestawiona z ofiarami misji wojskowych ma być, w zamyśle Przepiórki, kontrapunktem do dzisiejszej roli Nawrockiego jako zwierzchnika sił zbrojnych.
Zobacz także
