Ze względu na mróz zawieszono zajęcia w wielu polskich szkołach.
Ze względu na mróz zawieszono zajęcia w wielu polskich szkołach. Shutterstock.com/FotoDax

Termometry w całej Polsce wskazują ujemne temperatury, a siarczyste mrozy powodują spore utrudnienia, włączając w to zamknięcie szkół. Na ten moment zajęcia zawieszono w kilkuset placówkach w kraju.

REKLAMA

Za nami wyjątkowo mroźna noc, a w najbliższych dniach zimowa aura nie zamierza nas opuszczać. Ekstremalnie niskie temperatury doprowadziły do pierwszego od lat zamarznięcia Motławy, a także zamknięcia wielu szkół w Polsce. Sytuacja jest poważna, a ministra edukacji apeluje do władz placówek.

Zamknięto wiele szkół w Polsce. Przyczyną są mrozy

Ministra edukacji Barbara Nowacka w poniedziałkowy poranek poinformowała za pośrednictwem serwisu X, że w całej Polsce zamknięto dziesiątki szkół. Szefowa MEN poinformowała na konferencji prasowej, że według danych na godzinę 11:00 zajęcia zawieszono w 299 placówkach.

Decyzję o zawieszeniu szkół na dwa dni, jak przypomniała Nowacka, mogą podjąć ich dyrektorzy w porozumieniu z organem prowadzącym. W przypadku wydłużenia tego czasu konieczne jest wprowadzenie edukacji zdalnej.

Mamy dwa warunki, kiedy dyrektor może podjąć decyzję o zamknięciu szkoły. Pierwszy, gdy przez ostatnie dwa dni temperatura na zewnątrz mierzona o godz. 21 wynosi -15 stopni Celsjusza lub poniżej bądź gdy w salach lekcyjnych temperatura spada poniżej 18 stopni Celsjusza – podkreśliła Nowacka i przypomniała, że należy obserwować także warunki panujące na drogach i działanie komunikacji miejskiej.

Na Warmii i Mazurach właśnie skończyły się ferie, ale część uczniów do szkół nie wróci. I LO w Olsztynie oraz Zespół Szkół Ekonomiczno-Handlowych wprowadziły naukę zdalną, zawieszono także zajęcia w części placówek, m.in. w gminach Korsze, Dobre Miasto, Orneta, Lidzbark Warmiński oraz Bartoszyce.

– Robimy to w trosce o dzieci, które jeszcze nigdy w życiu nie doświadczyły tak niskich temperatur, a musiałyby oczekiwać na autobus lub iść pieszo do szkoły nawet ponad dwa kilometry – przekazał burmistrz Korsz Jan Adamowicz, podkreślając przy tym, że w placówkach (które, dodajmy, pozostaną otwarte), będą prowadzone zajęcia świetlicowe.

Ministra edukacji apeluje do dyrekcji szkół

Barbara Nowacka wystosowała apel do władz szkół. Ministra edukacji apeluje o rozważenie zawieszenia zajęć lub wprowadzenie czasowej edukacji zdalnej tam, gdzie warunki pogodowe są trudne.

"Mam prośbę do dyrekcji placówek w miejscowościach, gdzie temperatura spadła poniżej -15°C, a uczniowie i nauczyciele muszą dojeżdżać, o rozważenie czasowego zawieszenia zajęć lub przejścia na naukę zdalną na czas tak silnych mrozów. Drodzy uczniowie ubierajcie się ciepło! Czapka, szalik i rękawiczki są obowiązkowe. Uważajcie wszyscy na siebie!" – przekazała.

Do zawieszenia zajęć w szkole może dojść m.in. ze względu na niskie temperatury (zewnętrzne lub w pomieszczeniach) bądź intensywne opady śniegu. W salach lekcyjnych musi panować temperatura wynosząca co najmniej 18 stopni Celsjusza (na sali gimnastycznej minimum 16 stopni Celsjusza, a w przebieralniach i łazienkach co najmniej 24 stopnie Celsjusza). Gdy jest ona niższa, a podniesienie temperatury jest niemożliwe, dyrektor ma obowiązek zawiesić zajęcia.