Lindsey Vonn przeszła dwie operacje
Lindsey Vonn przeszła dwie operacje. Są nowe informacje ws. stanu jej zdrowia Fot. Lindsey Vonn/Facebook

Kibice i media cały czas wyczekują nowych informacji na temat Lindsey Vonn. Legenda narciarstwa alpejskiego miała fatalnie wyglądający upadek na IO w Mediolanie, a informacje o jej stanie zdrowia są dość lakoniczne i szczątkowe.

REKLAMA

13 sekund. Dokładnie tyle trwał olimpijski sen Lindsey Vonn. Na jednej z początkowych bramek narciarka popełniła fatalny błąd i zahaczyła ręką o bramkę. Później nie mogła już nic zrobić. Wyskoczyła w powietrze, wychyliła się do tyłu, przekręciła i z impetem uderzyła o trasę. Kiedy tłum zamilkł, słychać było jej krzyk. Teraz pojawiły się nowe informacje o jej stanie zdrowia.

Upadek Lindsey Vonn zakończył się dwiema, nie jedną operacją

Kibice i media cały czas próbują uzyskać informacje na temat aktualnego stanu zdrowia Lindsey Vonn. W oficjalnym komunikacie opublikowanym w niedzielę 8 lutego poinformowano, że zawodniczka przeszła operację stabilizacji złamanej lewej nogi. Włoskie media podały natomiast, że doznała złamania wieloodłamkowego, co oznaczałoby, że kość była pęknięta w co najmniej 3 lub 4 miejscach.

W poniedziałek nowe informacje przekazał Reuters. Źródło bliskie sprawie miało potwierdzić reporterom, że Vonn przeszła nie jedną, a dwie operacje w klinice w Treviso. Jedna dotyczyła ustabilizowania złamanej nogi. Druga miała natomiast związek z przeciwdziałaniem obrzękowi.

"Zabiegi miały na celu zapobieganie powikłaniom związanym z obrzękiem i przepływem krwi. Jak dodało źródło, osobisty lekarz Vonn był obecny, ale udzielał pomocy jedynie wtedy, gdy włoscy chirurdzy wykonywali zabiegi" – czytamy na łamach Reutersa.

Fatalny upadek Lindsey Vonn przerwał marzenia o kolejnym medalu igrzysk olimpijskich

Czy Lindsey Vonn będzie jeszcze w stanie wrócić do zawodowej kariery po fatalnym upadku? Odpowiedzi na to pytanie najpewniej nie poznamy zbyt prędko. Równocześnie jednak poniekąd sama zawodniczka jeszcze przed wypadkiem sugerowała, że jej kariera sportowa tym razem naprawdę dobiega końca.

"Jutro: ostatni olimpijski bieg zjazdowy... Samo dotarcie na te igrzyska to była podróż, w którą niektórzy od początku nie wierzyli. Przeszłam na 6 lat na emeryturę, a z powodu częściowej wymiany kolana miałam szansę jeszcze raz rywalizować. Dlaczego? Wydaje się, że wszyscy zadają mi to pytanie. Ale myślę, że odpowiedź jest prosta... Uwielbiam wyścigi narciarskie" – pisała Lindsey Vonn na dzień przed startem w zjeździe.

Szanse na medal miała ogromne mimo faktu, iż 30 stycznia zerwała wiązadła krzyżowe w lewym kolanie. Z tego powodu na olimpijskim starcie pojawiła się w specjalnej ortezie. Jednak jej marzenia na drugie olimpijskie złoto lub czwarty krążek przekreśliło zahaczenie o bramkę w 13. sekundzie zjazdu.