AdBuster napalił w piecu pączki. Sprawdził, czy wyjdzie taniej niż pelletem
Pączki zamiast pelletu? Youtuber AdBuster postanowił to sprawdzić w szalonym eksperymencie Fot. AdBuster / YouTube

Ceny pelletu rosną, a w marketach pączki można teraz kupić za parę groszy. Youtuber AdBuster postanowił sprawdzić, czy w takiej sytuacji nie lepiej ogrzewać domu słodkimi symbolami tłustego czwartku. I nie zrobił tego na papierze w formie obliczeń, ale dosłownie. W piecu. Wynik eksperymentu zaskoczył wszystkich.

REKLAMA

W tym roku na tłusty czwartek Biedronka i Lidl sprzedawały pączki w promocji po 5 groszy. Przyjmując, że jeden waży średnio 65 g, tona takiego "paliwa" kosztuje zaledwie 770 zł.

To przepaść, biorąc pod uwagę, że cena pelletu za tonę w niektórych miejscach dobija obecnie do 3000 zł. Brzmi to jak żart, fejk lub clickbait, ale znany z szalonych eksperymentów Marek "AdBuster" Hoffmann postanowił doświadczalnie sprawdzić energetyczny potencjał pączków.

Wartość opałowa pączków jest taka... jak brykietu

AdBuster co prawda zestawił pączki z brykietem, ale w tytule filmiku zauważył, że brykiet drzewny generuje około 19 MJ (megadżuli) energii na kilogram. Pączek ma podobną wartość.

"Taki fajny tłuściutki pączek to może być nawet 450 kcal na sztukę. A to daje mniej więcej 18,5 MJ / kilogram. Identyczna wartość opałowa, ale różnica jest znaczna, przede wszystkim w cenie" – wyjaśnił youtuber w swoim materiale.

Następnie użył rozpałki, która miała rozgrzać olej zawarty w pączkach. Wypchał nimi po brzegi "kozę", czyli piecyk żeliwny w swoim studiu. Cały eksperyment oczywiście nagrywał i możemy go obejrzeć w filmiku o zdradzającym wszystko tytule: "Ogrzałem dom PĄCZKAMI (taniej niż pellet)".

Trzeba jednak podkreślić, by nie powtarzać tego w domu. Spalanie takiej ilości jedzenia, nawet wątpliwej jakości, jest mało etyczne. Ponadto spalanie produktów spożywczych w domowych kotłach jest niezdrowe ze względu na emisję szkodliwych oparów.

Przede wszystkim jest to nielegalne. Za wrzucanie do pieca rzeczy, które nie są prawdziwym paliwem, grozi mandat do 500 zł. Poza tym domowe instalacje nie są przystosowane do utylizacji cukru i tłuszczu, więc może skończyć się drogą awarią.

Czy pączek nadaje się na tani opał?

Wyniki testu zaskoczyły samego AdBustera. Po osiągnięciu odpowiedniej temperatury wewnątrz "kozy" doszło do reakcji łańcuchowej. Rozgrzany tłuszcz zaczął podtrzymywać ogień bez dodatkowej pomocy.

"Wygląda na to, że olej, który jest w pączkach, zyskał już taką temperaturę, że będzie się po prostu sam z siebie palił" – relacjonował AdBuster. Eksperyment trwał znacznie dłużej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Nawet kilka godzin po zakończeniu oficjalnych nagrań piec wciąż emitował intensywne ciepło.

"To już się pali prawie pięć godzin non stop i końca nie widać. Ten olej z pączków cały czas wrze, buzuje i podpala się takim płomieniem" – przyznał zdumiony youtuber. W pomieszczeniu, w którym początkowo było zaledwie 14 stopni Celsjusza, temperatura wzrosła do... 22 stopni.

Dlaczego pellet jest drogi i brakuje go w składach?

Pretekstem do eksperymentu był tłusty czwartek, ale przede wszystkim dramatyczna sytuacja na rynku pelletu (w całej Europie tak jest). Rekordowo mroźna zima sprawiła, że zapasy Polaków wyczerpały się szybciej niż zwykle, a krajowa produkcja nie nadąża z podażą. Tartaki ograniczają pracę przez wysokie rachunki za prąd, a to odcina producentów granulatu od surowca, m.in. trocin.

Ekspert cytowany przez Polast News wskazuje również na ogromną popularność programu "Czyste Powietrze". Masowa wymiana starych pieców na kotły pelletowe sprawiła, że popyt przewyższył możliwości rynku. "W Polsce nie mamy tyle biomasy, żeby zaspokoić rosnące potrzeby" – ocenił Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego.

Obecnie w wielu składach obowiązuje reglamentacja, a klienci mogą liczyć jedynie na kilkaset kilogramów paliwa na osobę. Sytuacja ma szansę poprawić się dopiero wiosną. Niestety to problem systemowy, więc w przyszłym roku może się to powtórzyć.