
Ci, którzy czekają na wiosnę w Polsce, muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Na horyzoncie pojawiło się bowiem widmo śnieżyc i marznącego deszczu. Prognozy pokazują, że mroźna pogoda i opady nie zamierzają ustępować. Wiemy, kiedy dojdzie do największego uderzenia zimy.
W tym sezonie zima daje nam popalić. Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej już zapowiedzieli, że marzec 2026 prawdopodobnie będzie chłodniejszy od normy, a zgodnie z prognozami pogody przedstawionymi przez portal SWE istnieje prawdopodobieństwo, że wiosny nie będzie. Europejskie oraz amerykańskie modele wskazują, że pod koniec lutego i na początku marca możemy spodziewać się śnieżycy i opadów marznącego deszczu.
Pogoda na koniec lutego i początek marca. Zamiast przedwiośnia – śnieżyce i marznące opady
Lepiej nie chować jeszcze zimowych kurtek ani obuwia. Nadchodzi kolejna fala mrozów, a w drugiej połowie lutego temperatury lokalnie mogą spaść nawet do -23 stopni Celsjusza. Siarczyste mrozy mogą przyczynić się do wystąpienia problemów komunikacyjnych, tak jak miało to miejsce na początku miesiąca. Tuż po nich, na początku marca, prognozowane są marznące opady deszczu oraz śnieżyce.
Europejskie Centrum Średnioterminowych Prognoz Pogody (ECMWF) wskazuje, że w nocy z 26 na 27 lutego nad Polskę ma nadciągnąć niż znad Atlantyku i Morza Północnego. Prognozuje się silne opady marznącego deszczu w zachodniej i północnej części kraju, miejscami sięgające ok. 1,5 mm na godzinę. Powinny one słabnąć 27 lutego w ciągu dnia, ale wieczorem w południowych regionach Polski mogą wystąpić opady śniegu. W kolejnych dniach należy spodziewać się przelotnego śniegu, przede wszystkim w zachodniej, centralnej oraz północnej części kraju.
Zima uderzy najmocniej 2 marca. Prognozy wskazują, co nas czeka
Zaledwie kilka dni później, 2 marca, czeka nas ponowne uderzenie zimy. Modele pogodowe ECMWF wskazują, że do Polski nadejdzie wtedy rozległa strefa śnieżyc i marznącego deszczu. W pasie intensywnych opadów może znaleźć się znaczna część kraju: od województwa zachodniopomorskiego, przez dolnośląskie, aż po region Dolnego Śląska i tereny na południowym wschodzie.
Zobacz także
Podobne wnioski można wyciągnąć na podstawie analizy amerykańskiego modelu GFS (Global Forecast System). Według niego 28 lutego nad Polską mogą wystąpić opady marznącego deszczu, a na początku marca z zachodu w kierunku kraju nadciągać będzie kolejna fala opadów, zarówno deszczu, jak i śniegu.
Modele wykazują pewne różnice między prognozowanymi temperaturami. Według GFS prawdopodobna jest odwilż, a w ciągu dnia temperatury "na plusie", tymczasem ECMWF przewiduje, że termometry na początku marca mogą pokazywać kilka stopni na minusie. Ostateczny scenariusz zależy od dokładnego toru niżu oraz napływu mas powietrza do Polski. Tak czy inaczej, wiosny na razie raczej nie ma się co spodziewać.
