
Wypadek Kamili Sellier na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich Mediolan-Cortina przeraził widzów ćwierćfinału na 1500 m w short tracku. 25-letnia Polka została przetransportowana do szpitala, musiała przejść zabieg. Mamy nowe informacje o stanie jej zdrowia.
W piątkowym ćwierćfinale Polka jechała na trzeciej pozycji, trzymając się blisko czołówki. Na jednym z zakrętów zrobiło się wyjątkowo ciasno. Po błędzie jednej z zawodniczek doszło do upadku, w który wpadła także faworytka Arianna Fontana. Najbardziej ucierpiała jednak Kamila Sellier – Polka znalazła się na lodzie tuż obok łyżew rywalki i została zraniona ich ostrzem.
Sędziowie natychmiast wstrzymali bieg, a na torze pojawiły się służby medyczne. Stan Sellier wymagał pilnej interwencji – 25-latka opuściła lodowisko na noszach i została przetransportowana do szpitala. Rywalizację wznowiono, ale już bez udziału Sellier.
Stan zdrowia Kamili Sellier. Łyżwiarka przeszła zabieg
Tuż po wypadku szef polskiej misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki przekazał w rozmowie z Radiem ZET, że 25-latka jest przytomna, ma przeciętą powiekę oraz policzek, a lekarze podejrzewają złamanie kości jarzmowej.
W piątek w nocy rzeczniczka Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman poinformowała media, że Sellier przeszła zabieg "polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości".
Zobacz także
– Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Po zabiegu Kamila pozostanie na noc w szpitalu na obserwacji – dodała i podkreśliła, że nasza łyżwiarka szybka "jest bardzo dzielna". – Wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji – powiedziała Kochaniak-Roman.
W sobotę rano dziennikarz sportowy Radia Zet Mateusz Ligęza napisał na X: "Noc przespana, czekamy na wyniki badań, opuchlizna duża, dziś będzie sprawdzana ruchomość jej oka".
Wypadek Kamili Sellier skomentowała jej koleżanka z kadry Natalia Maliszewska, która niestety również odpadła z rywalizacji. – Po prostu Kamila była w bardzo złym miejscu. To był przypadek, to był totalny przypadek, ale niestety takie rzeczy się zdarzają – mówiła w rozmowie z Eurosportem.
Dodała, że Sellier "niestety już w karierze miała pociętą twarz, policzek. To są akurat bardzo przykre i niebezpieczne obrazki". – To jest to niebezpieczeństwo, o którym my też często mówimy, które podejmujemy. Fajnie, bardzo się ścigamy, jeździmy bardzo szybko, wchodzimy w zakręty 50 km na godzinę. A nie ma co ukrywać, jeździmy na ostrzach. Mamy stroje nieprzecinalne, mamy rękawiczki, ale niestety część naszej twarzy jest odsłonięta – podkreśliła.
