
Kilkanaście tysięcy polskich podróżnych utknęło na Bliskim Wschodzie i czeka na dalszy rozwój sytuacji. Linie lotnicze takie jak Air Arabia, Emirates i Etihad Airways zaktualizowały swoje komunikaty. Ostatni z nich dokonał jednak dziwnego manewru. Przełomową informacją podzielił się Dubaj.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje daleka od stabilnej. Dodatkowo w ostatnich godzinach doszło m.in. do ewakuacji lotniska na Cyprze. Natomiast LOT i Wizz Air zawiesiły połączenia do i z Arabii Saudyjskiej, przez co lista opcji na opuszczenie regionu stała się bardzo krótka. Co jednak z lotami z ZEA? Linie lotnicze zaktualizowały komunikaty, ale uwagę przykuwa Etihad.
Co z lotami z ZEA? Air Arabia, Emirates i Etihad Airways podały daty
Przestrzeń lotnicza nad Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi pozostaje zamknięta. Emiracki serwis gulfnews.com powołując się na Generalny Urząd Lotnictwa Cywilnego (GCAA), przekazał, że decyzja o wstrzymaniu lotów w poniedziałek zapadła po ocenie ryzyka operacyjnego i bezpieczeństwa oraz została podjęta w pełnej koordynacji z władzami krajowymi i międzynarodowymi.
W praktyce lotnisko w Szardży, czyli domowy port linii Air Arabia zostaje zamknięty do odwołania. Przewoźnik poinformował, że ich loty nie odbędą się co najmniej do godziny 15:00 czasu miejscowego we wtorek 3 marca. Natomiast loty do Libanu, Jordanii, Syrii i Iraku pozostają zawieszone do 4 marca włącznie.
Dynamicznie zmienia się jednak sytuacja w Dubaju. Biuro prasowe miasta poinformowało, że w poniedziałek 2 marca testowo wznowi część połączeń. "Porty Lotnicze w Dubaju potwierdzają, że wznowienie działalności w ograniczonym zakresie nastąpi dziś wieczorem, 2 marca, z niewielką liczbą lotów obsługiwanych z Międzynarodowego Portu Lotniczego w Dubaju (DXB) i Dubai World Central – Międzynarodowego Portu Lotniczego Al Maktoum (DWC)" – czytamy w oświadczeniu.
Co to oznacza dla podróżnych z Dubaju? W kolejnych komunikatach czytamy, że część połączeń będą mogły zrealizować linie Emirates, a także fludubai. Biuro prasowe nie podało jednak, o loty do jakich krajów chodzi. Podróżni powinni kontaktować się w tej sprawie bezpośrednio z liniami lotniczymi i biurami podróży.
Oficjalny komunikat ws. połączeń z Abu Zabi wydały także linie Etihad Airways. W oświadczeniu przekazano, że wszystkie loty z i do stolicy ZEA zostały wstrzymane do godziny 14:00 czasu lokalnego we wtorek 3 marca. Równocześnie jednak baczni obserwatorzy zauważyli dziwny ruch samolotów tego przewoźnika.
Zobacz także
Samoloty Etihad Airways wyleciały z Abu Zabi. Niewiele wiadomo
Wielu pasjonatów lotnictwa, ale i pasażerów, którzy utknęli na Bliskim Wschodzie uważnie śledzi lotnicze radary. Nic więc dziwnego, że ich uwadze nie umknął ruch lotniczy w rejonie Abu Zabi.
W systemie flightradar24.com widać wyraźnie, że w niebo wzbiło się 9 samolotów Etihad Airways lecących do 7 państw. Chodzi o loty do Amsterdamu, Moskwy, Islamabadu, Karaczi, Bombaju, Londynu, Rijadu, Paryża i Nowego Delhi. Nie wiadomo, czy na pokładach znajdowali się pasażerowie.
