Leszek Lichota i Andrzej Konopka podczas 28. gali wręczenia Orłów
Leszek Lichota i Andrzej Konopka skradli show podczas 28. gali wręczenia Orłów Fot. TVP VOD. Montaż: naTemat

28. gala wręczenia Orłów już za nami. W trakcie ceremonii widownia oszalała na punkcie Andrzeja Konopki, który prowadził uroczystość. Jednym z najzabawniejszych momentów wieczoru była wymiana zdań między gospodarzem show a Leszkiem Lichotą, który wręczał statuetkę za najlepszy dźwięk.

REKLAMA

W poniedziałek wieczorem (9 marca) w Teatrze Narodowym w Warszawie odbyła się 28. gala Polskich Nagród Filmowych, podczas której twórcom kina wręczono prestiżowe Orły. W tym roku najwięcej statuetek, bo aż 5, zdobył "Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego. Tuż za nim uplasował się "Chopin, Chopin!" w reżyserii Michała Kwiecińskiego.

Ceremonię Orły 2026 poprowadził Andrzej Konopka, tegoroczny laureat nagrody w kategorii "najlepsza drugoplanowa rola męska" za komedię "LARP. Miłość, trolle i inne questy". Widzowie znają go m.in. z "Heweliusza", "Watahy", "Heweliusza", "Chłopów", "Chrzcin" i "Żyć nie umierać".

Orły 2026. Rozmowa Leszka Lichoty z Andrzejem Konopką skradła show

Gospodarz imprez branżowych ma za zadanie bawić widownię. Andrzej Konopka miał ułatwioną pracę, biorąc pod uwagę, że z każdej strony otaczali go utalentowani koledzy i koleżanki po fachu. Jedną z sytuacji, która wywołała największą salwę śmiechu, okazała się krótka rozmowa prowadzącego z Leszkiem Lichotą, gwiazdorem "Watahy", "Znachora" i nadchodzącego serialu medycznego Netflixa "Znieczulenie".

Lichota wszedł na scenę, by ogłosić zwycięzcę kategorii "najlepszy dźwięk". Konopka zapowiedział go słowami: "Aktor dysponujący tak perlistą dykcją i tak rozbudowanym aparatem mowy, że na planie nie trzeba powtarzać dubli, nawet gdyby dźwiękowiec nie wyłączył magnetofonu".

– Cześć Andrzej. Oj, Andrzej, Andrzej, ty naprawdę wierzysz, że to, co tu robisz, jest zabawne? – odpowiedział Lichota. Na pytanie prezentera o to, czy dobrze się bawi, stwierdził: – Ja średnio. Myślałem po prostu, że w naszym wieku nie trzeba już będzie pajacować.

– Leszku, chyba mówisz tak, bo jesteś zazdrosny, że to nie ty wygrałeś casting na prowadzącego tę galę, co? – dodał Konopka, podkreślając żartobliwie, że w następnym roku "nie wiadomo, czy w ogóle odbędzie się casting" na gospodarza Orłów. – Wiesz, ja umówiłem się z panem prezydentem [red. przyp. – Polskiej Akademii Filmowej], [...] że jeśli mi dziś dobrze pójdzie, to podpisujemy kontrakt na pięć sezonów, proszę państwa – skwitował.

Następnie Lichota poinformował, że Orła w kategorii "najlepszy dźwięk" zdobywa wspomniany wcześniej "Chopin, Chopin!".