Polak zatrzymany na Krecie
Polak zatrzymany na Krecie w Grecji. Robił nielegalne zdjęcia Fot. Thanasis F/Shutterstock

Służby w Grecji zostały postawione w najwyższy stan gotowości. Wszystko z powodu polskiego turysty, który przebywając w Helladzie, postanowił robić nietypowe i mało legalne zdjęcia z wakacji. Do akcji wkroczyły służby wywiadowe, a sprawa jest poważna.

REKLAMA

Grecja to od lat jeden z ulubionych kierunków wyjazdów Polaków, a główny sezon na nią powoli się zaczyna. Jednak 58-latek z naszego kraju postanowił wyjechać tam wcześniej. Autem na polskich tablicach i z przyczepą kempingową podróżował po Helladzie od czterech miesięcy. Wpadł na Krecie po zakazanej sesji zdjęciowej.

Polak robił nielegalne zdjęcia w Grecji. Sprawę przejął wywiad

O sprawie polskiego turysty informują greckie media. 58-latek legitymizujący się polskim paszportem został zatrzymany w czwartek rano na Krecie. Policja zainteresowała się nim po tym, jak została zaalarmowana, że mężczyzna robił zdjęcia bazy marynarki wojennej Suda. Mężczyzna miał od kilku miesięcy mieszkać w Marathi, nadmorskiej miejscowości niedaleko bazy.

Polaka zatrzymano w Chanii, popularnym turystycznym kurorcie na zachodzie Krety. Szybko przekazano go w ręce Narodowej Służby Wywiadowczej. To ona zajmuje się jego przesłuchaniem. Mężczyzna jest bowiem podejrzany o szpiegostwo.

Nieco więcej szczegółów na temat całej sytuacji przekazała agencja AFP. Z uzyskanych przez nich informacji wynika, że 58-latek miał fotografować okręty wojenne wpływające do bazy wykorzystywanej przez marynarkę wojenną Grecji i siły NATO, w tym także USA. Warto dodać, że chwilę przed atakiem na Iran w bazie tej cumował amerykański lotniskowiec USS "Gerald R. Ford".

Polak robił zdjęcia i wysyłał je do kraju. Poruszenie w Grecji

Podobnie jak w Polsce, fotografowanie jednostek wojskowych, obiektów militarnych, ale i elementów infrastruktury krytycznej w Grecji jest surowo zakazane. Zatrzymany Polak zdecydowanie nie zastosował się do tych przepisów. Mało tego, nie dość, że robił zdjęcia w niedozwolonym miejscu, to podobno wysyłał je do kraju.

Sprawa jest bardzo poważna i może nie skończyć się tylko na dotkliwej grzywnie. Na tym etapie mężczyzna jest podejrzany o szpiegostwo. Za to greckie prawo przewiduje nawet kilka lat pozbawienia wolności.