
Agencja metereologiczna wydała ostrzeżenia dotyczące turystycznego raju. Nad znany kierunek turystyczny nadciąga rozległy front burzowy, który przyniesie ulewy, bardzo silny wiatr i niebezpieczne warunki na oceanie. Służby ostrzegają mieszkańców i turystów.
Początek roku nie oszczędza podróżnych. Najpierw chaos powodowały zimowe warunki i strajki na lotniskach, potem odwołania lotów przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Teraz coraz większym problemem staje się pogoda. Tym razem trudne warunki czekają osoby wypoczywające na Wyspach Kanaryjskich.
Ostrzeżenia dla Wysp Kanaryjskich. Pogoda może pokrzyżować plany
Hiszpańska agencja meteorologiczna AEMET wydała żółte alerty dla części archipelagu, w tym Teneryfy, Gran Canarii, La Palmy i El Hierro. Żółty alert to sygnał, że sytuacja pogodowa może być niebezpieczna i szybko się zmieniać.
Prognozy wskazują na intensywne opady deszczu, burze i silne porywy wiatru. W niektórych miejscach niewykluczone są lokalne podtopienia, zwłaszcza tam, gdzie infrastruktura odprowadzania wody jest niewystarczająca. To oznacza potencjalne utrudnienia dla turystów i mieszkańców.
Zobacz także
Do Hiszpanii zbliża się "Samuel". Co oznacza to dla turystów?
Winowajcą tak gwałtownych zmian pogoday na hiszpańskich wyspach będzie układ burzowy "Samuel". Według prognoz europejskiego modelu pogody ECMWF dotarł on na miejsce 17 marca i utrzyma się nawet do 22 marca. Szczególne obawy budzi wiatr. Od 18 marca jego porywy mogą przekraczać 100 km/h, co może wpłynąć na ruch lotniczy i prowadzić do opóźnień lub odwołań lotów.
Niebezpiecznie będzie także na samym Atlantyku, gdzie przewiduje się wysokie fale i sztormy. Służby apelują, by w takich okolicznościach unikać wchodzenia do wody. Osoby przebywające na Wyspach Kanaryjskich powinny śledzić komunikaty i dostosować swoje plany do zmieniającej się pogody, bo najbliższe dni mogą okazać się wymagające. Z dobrych wiadomości – pogoda ma wrócić do normy już pod koniec marca.
