
Wojna na masło w dyskontach wchodzi w decydującą fazę przed Wielkanocą. Poniżej 0 zł zjechać się po prostu już nie da. Szalona promocja w Biedronce ma jednak pewien haczyk. Lidl oczywiście nie pozostaje w tyle i również zrzuca na weekend potężną bombę wysmarowaną masłem extra.
Święta Wielkanocne już za tydzień, więc tanie masło przyda się teraz jak nigdy np. do wypieków. Rozpoczynający weekend to absolutnie najlepszy moment, aby wypchać naszą zamrażarkę na kilka miesięcy.
Teoretycznie lepszych okazji prędko nie uświadczymy, choć popularne dyskonty potrafią mocno zaskakiwać (na początku marca były promocje na 2 zł i myślałem, że to już koniec), więc z ostatecznymi wyrokami jeszcze się wstrzymam.
Darmowe masło w Biedronce. Jak odebrać kostkę gratis?
W naTemat już w zeszłym tygodniu pisaliśmy o wojnie na masło. Biedronka pozwalała zgarnąć kostkę za zaledwie 99 groszy, o ile zrobiliśmy zakupy za co najmniej 99 zł. Teraz sieć idzie o potężny krok dalej i rozdaje masło ekstra gratis. Haczyk jest ten sam.
Wystarczy dziś lub jutro (27-28 marca) zrobić zakupy za wspomniane minimum 99 złotych (nie wlicza się w to m.in. alkohol i papierosy). Kasa automatycznie odliczy cenę kostki Masła Ekstra z Polskiej Mleczarni. Musimy tylko zeskanować kartę lub aplikacji Biedronki. Jest też limit wynoszący maksymalnie dwie darmowe sztuki na jedno konto.
Planując świąteczne zakupy, warto rozbić jeden koszyk na dwa osobne paragony za minimum 99 zł. Dzięki temu prostemu manewrowi zgarniemy aż dwie kostki zupełnie za darmo. Przy jeszcze większym zapotrzebowaniu na masło, po prostu poprośmy o podyktowanie numeru telefonu kogoś z rodziny, kto akurat nie piecze wielkanocnych babek.
Promocja na masło w Lidlu. Trzy kostki za niecałe 3 zł bez limitu na koszyk
Lidl odpowiedział swojemu rywalowi na nieco innych, ale dobrze nam znanych warunkach. Promocyjna akcja trwa od dziś do niedzieli palmowo-handlowej (27-29 marca).
Aby z niej skorzystać, trzeba wziąć od razu 3 sztuki masła i aktywować odpowiedni kupon w aplikacji Lidl Plus przy kasie. Wtedy każda kostka będzie nasz kosztować dokładnie 99 groszy.
To idealna opcja dla klientów, którzy nie chcą specjalnie robić większych zakupów w sklepie. Nie ma tutaj minimalnego progu wartości koszyka (tylko limit 3 sztuki na kupon). Wystarczy wejść, zapłacić 3 zł za 3 opakowania i wyjść. Czy będzie mieć jednak tyle silnej woli, by niczego nie dokupić?
Zobacz także
Wojna na masło to pułapka. Święta i tak uderzą nas po kieszeni
Ta wojenka jest ekscytująca, ale to niezwykle precyzyjna taktyka marketingowa. Jak niedawno opisywaliśmy na łamach naTemat, to właśnie masło było w ubiegłym roku najchętniej wypatrywanym towarem we wszystkich internetowych gazetkach.
"Utrzymało pozycję lidera względem 2024 roku jako najbardziej wrażliwy cenowo produkt pierwszej potrzeby, wokół którego konsumenci aktywnie porównują oferty sieci" – wyjaśniał to zjawisko Marcin Lenkiewicz z Grupy Blix.
Wciąż doskonale pamiętamy czasy, gdy płaciliśmy za ten sam wyrób blisko 10 złotych, więc tak ostre obniżki działają na nas jak magnes. Biegniemy do sklepu po darmowe masło, ale ostatecznie i tak ładujemy do wózka masę innych produktów (dobrze jest robić planowane zakupy z listą), na których sieć sprytnie odbija sobie marżę.
Mimo niezwykle atrakcyjnych przynęt, nadchodząca Wielkanoc będzie droga. Same składniki na tradycyjną sałatkę jarzynową będą kosztować o 5,7 proc. więcej niż dwa lata temu, więc masło gratis lub za złotówkę w całościowych wydatkach teraz lub po świętach nie będzie miało aż tak wielkiego znaczenia.
