Wielka Brytania podwyższa opłaty dla turystów
Nowe zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii. Polacy znów będą musieli zapłacić więcej Fot. 1000 Words/Shutterstock

Choć coraz więcej Polaków wraca na stałe do ojczyzny, to Wielka Brytania nadal pozostaje krajem bardzo chętnie odwiedzanym przez naszych turystów. I nie chodzi im tylko o odwiedziny u rodziny, ale i o zwiedzanie. Niestety od 8 kwietnia znów trzeba będzie zapłacić więcej już na etapie planowania wyjazdu.

REKLAMA

Podróże do Wielkiej Brytanii z pozoru mogą wydawać się bardzo przystępne cenowo. Loty w dwie strony do Londynu czy Liverpoolu bez trudu można znaleźć za 200-300 zł. Jednak niskie ceny właśnie na przelotach się kończą. Od 8 kwietnia za samo prawo przekroczenia ich granicy zapłacimy jak za trzeci bilet.

Nowe zasady wjazdu do Wielkiej Brytanii od 8 kwietnia. Polacy zapłacą więcej

Od ponad roku, żeby przekroczyć granicę Wielkiej Brytanii, trzeba się zarejestrować w systemie elektronicznej autoryzacji podróży (ETA). Tamtejsze władze jednak dość długo przymykały oko na tych, którzy tego dokumentu nie posiadali. Od 25 lutego rejestracja w systemie jest jednak punktem obowiązkowym. Bez kodu QR nikt nie wpuści was nawet do samolotu.

Jednak ETA cały czas przechodzi zmiany, które powoli, ale skutecznie dobierają się do kieszeni turystów. System nie jest bowiem bezpłatny. Kwotę za rejestrację po raz pierwszy podniesiono jeszcze zanim zaczęła ona obowiązywać Polaków. Dokładnie 8 kwietnia dojdzie do kolejnej podwyżki. Nasi turyści zamiast dotychczasowych 16 funtów będą musieli zapłacić już 20 funtów. Przeliczając to na złotówki, wydamy nie 80 zł a 100. To już mniej więcej tyle, ile kosztuje bilet w jedną stronę do Londynu.

Pocieszający jest jednak fakt, że opłaty nie trzeba wnosić przed każdym wyjazdem do Wielkiej Brytanii. ETA jest wydawana na 2 lata. Uważajcie jednak, bo jest ona połączona z waszym paszportem. Jeżeli w ciągu dwóch lat będziecie go zmieniać, czeka was kolejna rejestracja w brytyjskim systemie i ponowne dokonanie opłaty.

Polska ambasada ostrzega przed fałszywą ETA. Podobny system wprowadzi też Japonia

O zmianie cen ETA przypomniała polska ambasada w Wielkiej Brytanii. Równocześnie nasi dyplomaci przypomnieli, że turyści powinni być ostrożni. W sieci nie brakuje bowiem oszustów, którzy naciągają nieświadomych podróżnych. O autoryzację wjazdu należy starać się za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej systemu ETA. Formalności najlepiej dopełnić co najmniej na 3 dni przed podróżą.

Dodajmy też, że popularność takich elektronicznych autoryzacji podróży rośnie. Swoją wersję ETA ma już Europa i Stany Zjednoczone. Do wdrożenia podobnego rozwiązania przygotowuje się także Japonia. Zgodnie z najnowszymi informacjami Japoński Elektroniczny System Autoryzacji Podróży, czyli JESTA, będzie obowiązywał od 2028 roku i zastąpi klasyczne pieczątki wbijane do paszportów.