
Gwałtowne ulewy, podtopienia i samochody unoszone przez wodę. Tak wyglądał poranek w Grecji, gdzie przez kraj przechodzi sztorm Erminio. W jednym z najciężej dotkniętych rejonów życie stracił mężczyzna polskiego pochodzenia, którego podczas próby ucieczki z zalewanego mieszkania porwała fala wody.
Dramat rozegrał się w nocy z środy na czwartek. Strażacy odnaleźli ciało mężczyzny polskiego pochodzenia w miejscowości Nea Makri, około 33–38 km na północny wschód od Aten. Ciało znajdowało się pod samochodem osobowym, który wcześniej został porwany przez nurt wody.
Dramat w Grecji. Ulice zamieniły się w rzeki
Tragiczna śmierć ok. 50-letniego obywatela Polski nastąpiła 2 kwietnia pod wpływem niszczycielskiego cyklonu Erminio. Według doniesień News 24/7 Polak mieszkał w suterenie i próbowała wydostać się, gdy woda zaczęła wdzierać się do środka. Na ulicy został jednak porwany przez gwałtowny strumień i uwięziony pod autem. Strażacy odnaleźli nieprzytomnego Polaka pod pojazdem, a lekarze w szpitalu stwierdzili jego zgon.
Sam cyklon Erminio przyniósł do Grecji ekstremalne warunki pogodowe, w tym duże ulewy oraz rzadkie zjawisko pomarańczowego nieba. Spowodowane jest ono saharyjskim pyłem, który został przywiany z Afryki. Chociaż zdjecia "marsjańskiego nieba" szybko obiegają media społeczenościowe jako ciekawostka, najnowsze doniesienia pokazują, że zawirowania pogodowe mogą mieć tragiczne skutki.
Zobacz także
Grecja pod pomarańczowym alertem pogodowym
Sytuacja cały czas jest napięta. Jak podaje News 24/7, tylko w regionie Attyki straż pożarna odebrała niemal 500 zgłoszeń. Interwencje dotyczyły głównie usuwania powalonych drzew, wypompowywania wody z budynków i ratowania osób uwięzionych w pojazdach. Problemy odnotowano także na wyspach, gdzie zamknięto szkoły, a mieszkańcy otrzymali alerty ostrzegawcze. Na Poros zawalił się most, a część dróg została całkowicie zalana. Problemy dotyczą także Rodos i Krety.
Greckie służby meteorologiczne obniżyły najwyższy alert pogodowy z czerwonego do pomarańczowego, ale nadal ostrzegają przed intensywnymi burzami i silnym wiatrem dochodzącym do 9 stopni w skali Beauforta. Szczególnie zagrożone pozostają północne i południowe regiony kraju. Służby apelują do mieszkańców i turystów o ograniczenie przemieszczania się i śledzenie komunikatów alarmowych.
