
Sytuacja związana z wakacjami zrobiła się w ostatnim czasie dość skomplikowana. Ryzyko dalszego wzrostu cen paliw, a zarazem cen biletów lotniczych, przestraszyło podróżnych. Równocześnie jednak koszt wyjazdu na all inclusive wyraźnie spadł. Dodatkowo pojawił się nowy najtańszy kierunek w biurach podróży.
Turystyka jest jednym z obszarów, które dość wyraźnie odczuły zawirowania na Bliskim Wschodzie. Kolejne firmy regularnie odwołują tam swoje wyjazdy. Równocześnie zmienia się sytuacja związana z cenami paliw. Na szczęście to lotnicze wróciło do racjonalnego poziomu, a ceny wakacji all inclusive wyraźnie się ustabilizowały. Mało tego, wiele ulubionych kierunków Polaków staniało.
Nowy najtańszy kierunek na wakacje all inclusive. To ulubieniec Polaków
Miesiąc po wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie widać, że rynek wakacji z biurami podróży zaczyna się stabilizować. Po serii podwyżek, które w sumie wyniosły blisko 400 zł, przyszedł czas na pierwszy wyraźny spadek. Jak podaje Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata, cytowany przez "Rzeczpospolitą", przed tygodniem średnia cena takich wakacji była niższa 11 zł. Jednak w przeliczeniu na poszczególne kierunki różnice są znacznie bardziej widoczne.
Niemalże od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie tanieją wczasy w Egipcie. Przed tygodniem ceny spadły tam aż o 56 zł, a średni koszt tygodniowego wyjazdu wynosi 3873 zł. Oficjalnie jest to nowy najtańszy kierunek na wakacje all inclusive w 2026 roku.
To jednak nie koniec, ponieważ wyraźnie spadły ceny także u wicelidera. O 53 zł mniej wynosi bowiem koszt tygodniowego urlopu w Tunezji. Dzięki temu za all inclusive w szczycie sezonu (z wylotem między 3 a 9 sierpnia) płacimy tam średnio 3905 zł. Biorąc pod uwagę ceny, a także atrakcyjność kraju, który stale podwyższa standardy, Tunezja może być jednym z czarnych koni tegorocznego lata.
Zobacz także
Grecja, Bułgaria i Wyspy Kanaryjskie z rekordowo wysokimi cenami wakacji all inclusive
Od momentu rozpoczęcia konfliktu na Bliskim Wschodzie stopniowo spadają także ceny wakacji all inclusive w Turcji. Przed tygodniem obniżka wyniosła 23 zł, a średni koszt wyjazdu utrzymywał się na poziomie 5247 zł. Jednak w danych widać wyraźnie, że nie wszystkie z ulubionych kierunków Polaków tanieją.
Wręcz przeciwnie, trzy z pięciu najpopularniejszych regionów notują rekordowe zwyżki. W oczach rosną ceny wakacji all inclusive w Grecji. Ostatnia podwyżka wyniosła 46 zł, dzięki czemu kierunek ten przekroczył granicę 6 tys. zł. Aktualnie za tygodniowe wczasy płacimy tam średnio 6024 zł.
Tym samym Grecja goni cenowo wakacje na Wyspach Kanaryjskich. Tam przed tygodniem ceny wzrosły symbolicznie, bo o 7 zł, a 7-dniowy urlop to wydatek na poziomie 6261 zł. Rekordowo wysokie są także ceny wczasów w Bułgarii. To ona do niedawna dzierżyła tytuł najtańszego kierunku na wakacje all inclusive. Jednak po podwyżce o 42 zł średnia cena wzrosła tam do 3930 zł i przewyższyła wspomniane wcześniej Egipt i Tunezję.
Raport instytutu zawierał także pocieszające informacje dotyczące cen paliwa lotniczego. Jak podkreślili eksperci, po zdecydowanie przeszacowanych podwyżkach przyszedł czas na uspokojenie na rynku.
"Cena paliwa lotniczego wyniosła 5,42 złotego za litr wobec 2,94 złotego rok wcześniej, czyli była o 84,4 procent wyższa (przed tygodniem cena była wyższa o 102,1 procent, a przed dwoma tygodniami o 82,5 procent)" – podała "Rzeczpospolita", powołując się na dane Traveldaty.
