Przymrozek, oszroniona roślina
Fala przymrozków w całej Polsce Fot. Unsplash.com / @suzanne_ella

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega: wiosenne ciepło pozostanie na razie wyłącznie miłym wspomnieniem ze świąt. Nad Polskę nadciąga fala przymrozków, która może pokrzyżować plany nie tylko kierowcom, ale przede wszystkim rolnikom i działkowcom.

REKLAMA

Po kilku dniach zmagań z porywistymi i niebezpiecznymi wichurami, które wciąż przetaczają się przez niemal cały kraj, natura serwuje nam kolejny pogodowy zwrot. Choć wielkanocne ciepło rozbudziło w nas nadzieje na pierwsze pikniki i stałą wiosenną aurę, najbliższe noce brutalnie sprowadzą nas na ziemię. Warto jednak zrozumieć, że nie czeka nas powrót siarczystego mrozu trzymającego przez całą dobę, a jedynie zdradliwe zjawisko typowe dla okresów przejściowych.

W meteorologii przymrozek definiuje się jako spadek temperatury powietrza przy gruncie poniżej 0 stopni Celsjusza, podczas gdy w ciągu dnia temperatura pozostaje dodatnia, a średnia dobowa przekracza 0 stopni. To zjawisko występuje w Polsce głównie wiosną i jesienią, stanowiąc ogromne zagrożenie dla przyrody, ponieważ powoduje dotkliwe uszkodzenia młodych pędów i pąków roślin, które zdążyły już zareagować na wcześniejsze ocieplenie.

Prognoza zagrożeń meteorologicznych. Mapa Polski zmieni kolor

Synoptycy IMGW opublikowali najnowszą prognozę zagrożeń meteorologicznych, która nie pozostawia złudzeń: przed nami seria lodowatych nocy. Już dzisiaj, w środę 8 kwietnia, sytuacja zacznie się drastycznie zmieniać. Podczas gdy na południu kraju, zwłaszcza w województwach małopolskim i podkarpackim, spodziewane są nawet opady śniegu, reszta Polski zacznie "zamarzać". Przymrozki mają wystąpić niemal w każdym zakątku kraju – jedynymi regionami, które według przewidywań unikną dziś żółtych alertów, są: południowy wschód Polski, część województwa zachodniopomorskiego oraz pas nadmorski.

Kolejne dni wcale nie przyniosą ulgi. W czwartek 9 kwietnia do niskich temperatur w całym kraju dołączy niebezpieczne oblodzenie, które szczególnie da się we znaki mieszkańcom południowych powiatów śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Jezdnie i chodniki mogą zamienić się wtedy w lodowiska. W piątek 10 kwietnia fala przymrozków obejmie całą Polskę, omijając jedynie Lubelszczyznę. Z kolei w sobotę 11 kwietnia zimno dalej utrzyma się w przeważającej części kraju, a oddechu od mroźnych prognoz mogą spodziewać się jedynie mieszkańcy województwa łódzkiego.

Alerty pierwszego stopnia. Co oznacza żółty komunikat?

Warto wyjaśnić, czym dokładnie jest prognoza zagrożeń, o której informuje IMGW. Można określić ją jako pewien rodzaj wczesnego systemu ostrzegania. Meteorolodzy dają nam znać z wyprzedzeniem, że w konkretnych regionach warunki pogodowe mogą stać się niebezpieczne. To sygnał, by zacząć śledzić komunikaty i przygotować się na utrudnienia, zanim jeszcze oficjalne ostrzeżenie wejdzie w życie.

W przypadku nadchodzących przymrozków mowa o ostrzeżeniach pierwszego stopnia. Choć żółty kolor na mapie wydaje się najłagodniejszy, nie należy go lekceważyć. Według kryteriów IMGW, takie zjawiska mogą powodować realne straty materialne oraz stwarzać zagrożenie dla zdrowia i życia. Co istotne, w klasyfikacji IMGW przymrozki posiadają tylko jeden stopień zagrożenia – właśnie pierwszy – więc żółty alert jest w tym przypadku sygnałem maksymalnej czujności.

Dla kogo mróz jest najgroźniejszy? Rolnicy mają powody do obaw

Nagłe spadki temperatury przy gruncie to fatalna wiadomość dla kilku konkretnych grup. Największy niepokój panuje obecnie wśród rolników, sadowników i właścicieli ogrodów. O tej porze wegetacja wielu roślin ruszyła pełną parą. Drzewa owocowe, które zdążyły już wypuścić pąki lub zakwitnąć, są teraz ekstremalnie narażone na przemarznięcie, co może drastycznie wpłynąć na tegoroczne zbiory. Każdy, kto zdążył już posadzić pierwsze sadzonki na działce, powinien pilnie zabezpieczyć je agrowłókniną lub osłonami.

Również kierowcy muszą zachować wzmożoną ostrożność. Wielu właścicieli aut, zachęconych wcześniejszym ciepłem, zdążyło już wymienić opony na letnie. Przy zerowej temperaturze i lokalnym oblodzeniu guma letnia twardnieje i traci przyczepność, co w połączeniu z porannym skrobaniem szyb może sprawić, że droga do pracy stanie się niebezpiecznym wyzwaniem. Z przedstawionych prognoz wynika, że najbliższe dni to czas, w którym zamiast planować grillowanie, będziemy musieli skupić się na ochronie naszych upraw i bezpiecznym poruszaniu się na jezdniach.