Donald Tusk na konwencji KO w Warszawie
Ostre słowa Donalda Tuska pod adresem PiS Fot. X / Koalicja Obywatelska

Donald Tusk w sobotę 11 kwietnia w czasie rady krajowej KO w Warszawie nie krył tego, że Polska i Europa znalazły się w ważnym punkcie. Zaznaczył, że na Węgrzech zapadnie decyzja, czy będą dalej na usługach Rosji, czy skręcą w kierunku proeuropejskim, tak jak Polska w 2023 roku. Ostre słowa padły także pod adresem PiS.

REKLAMA

– To historyczna chwila. Nie jest historyczną ta chwila dlatego, że spotyka się rządząca partia polityczna na swoim spotkaniu, zebraniu. Nie, historyczne są okoliczności, historyczny jest ten moment przełomu, z jakim mamy do czynienia, ze złymi i dobrymi tego konsekwencjami, w Polsce, w Europie i na całym świecie – podkreślił Donald Tusk podczas sobotniego wystąpienia. Później przeszedł to znacznie mocniejszych słów.

"Piątka Putina" wg Donalda Tuska. To na tym zależy Rosji

Donald Tusk nie miał najmniejszych wątpliwości, że kolejne wybory będą kluczowe dla przyszłości Polski. Podkreślił, że nie trzeba lubić jego i Koalicji Obywatelskiej, aby na podstawie obserwacji zauważyć, czyje interesy reprezentuje polityczna opozycja. W trakcie przemówienia wprost powiedział o "piątce Putina".

Jego zdaniem dyktatorowi Rosji zależy przede wszystkim na skłóceniu Polski z Ukrainą, a także odsunięciu nas od dobrych relacji z Niemcami. – Plan Putina wobec naszego kraju jest prosty, czytelny, nieskrywany. To jest próba rozbicia, osłabienia UE i takie klasyczne szczucie na UE, które organizują ludzie, służący interesom Rosji także tutaj w Polsce. Jesteśmy tego świadkami każdego dnia – mówił Donald Tusk.

– Skonfliktować Polskę z Niemcami – marzenie władz rosyjskich. Z oczywistych względów. Polska skłócona z Niemcami to rozbita UE, dzisiaj ta bliska współpraca, bardzo solidarna, także w kwestii Ukrainy, między Polską, klubem północnym, Skandynawią, państwami bałtyckimi, Niemcami, Rumunią – kontynuował.

– Czwarty punkt w tej piątce Putina to zablokować środki na zbrojenia w Polsce i w Europie. Nie muszę przypominać tej epopei na temat SAFE. Nikt nie ma tak oczywistego interesu w blokowaniu pieniędzy europejskich na zbrojenia Polski, jak Putin i był bliski zrealizowania tego czwartego punktu – przypomniał Tusk. Ostatnim celem Putina ma być "zniszczenie instytucji państwa demokratycznego" i to nie tylko w Polsce.

Tusk uderza prosto w PiS. Cele Kaczyńskiego zbieżne z tymi Putina?

– Piątka Putina, zdawać by się mogło. Nie macie wrażenia, że czytam pięć punktów z nowej piątki Kaczyńskiego? Atak na UE, szczucie na Ukrainę, konflikt z Niemcami, zablokowane pieniądze europejskie na zbrojenia w Polsce, atak na instytucje państwowe. To piątka Putina to jest piątka Kaczyńskiego – stwierdził szef rządu.

Donald Tusk przyznał też, że możemy mieć do czynienia z nową targowicą. – Współczesna targowica to targowica działająca i w Polsce i w Europie i to ta targowica, która liczy na takie polityczne rozbiory Polski i całej Europy. I wtedy też można powiedzieć, z dzisiejszego punktu widzenia, widać to jak na dłoni, że targowica to była taka i głupota i korupcja, i wiara w tradycyjne wartości, które wymagają obrony przed nowoczesnością, zwykła agentura. Tak, było wszystko. Chcę wam powiedzieć, że mnie zupełnie nie interesuje, czy zdrada ma oblicze głupca, czy ma oblicze sprzedawczyka, czy ma oblicze agenta, bo zdrada jest zdradą, to zdrada polskich interesów narodowych – zaznaczał Tusk.

Węgry mają szansę odciąć się od wpływów Rosji. Polska przykładem

Premier przypomniał też słowa Jarosława Kaczyńskiego, który mówił, że będziemy mieli Budapeszt w Warszawie. Przez lata władzy Victora Orbana nie dało się nie zauważyć, że reprezentuje on rosyjskie interesy w Europie. Tusk podkreślił, że jego współpracownicy podróżują na Kreml, aby bezpośrednio informować o sytuacji Władimira Putina i jego polityków.

Szef naszego rządu dodał, że jeżeli sondaże się sprawdzą, to niebawem to w Budapeszcie będą mieli Warszawę. Było to jasne nawiązanie do przewidywań przed niedzielnymi wyborami, w których Victor Orban traci władzę na rzecz Petera Magyara. Lider partii TISZA jest zwolennikiem balansu między relacjami z UE a interesami Węgier. Ewentualne zwycięstwo jego ugrupowania będzie oznaczało odcięcie się od rosyjskich wpływów na Węgrzech.