Arcybiskup senior – Marek Jędraszewski.
Arcybiskup senior – Marek Jędraszewski. Fot. Shutterstock.com / Longfin Media

Arcybiskup Jędraszewski w bardzo ostrych słowach krytykuje zmiany w polskiej szkole. Nie obyło się bez porównań do... wojennych Niemiec i ich przywódcy. To kolejna cegiełka w sporze pomiędzy polską prawicą a MEN, na czele którego stoi Barbara Nowacka.

REKLAMA

18 i 19 kwietnia 2026 roku odbywa się Motocyklowy Zlot Gwiaździsty im. Ks. Ułana Zdzisława Peszkowskiego. Inicjatywa ta związana jest z inauguracją sezonu motocyklowego i święceniem motocyklów należących do członków Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.

Na wydarzenie został zaproszony arcybiskup senior Marek Jędraszewski. Znany z kontrowersyjnych wypowiedzi i licznych skandali hierarcha zdecydował się na skrytykowanie aktualnego kierunku, w którym zmierza polski system edukacji.

– Wycina się nauczanie historii, nauczanie języka polskiego, geografii i wszystkich ważnych przedmiotów wpływających bezpośrednio na kształtowanie tożsamości – oświadczył w trakcie spotkania w Auli Papieskiej na Jasnej Górze.

Marek Jędraszewski uderza w zmiany w szkołach. Na dostojnej, politycznej krytyce się jednak nie skończyło

Abp Jędraszewski postanowił w bardzo obrazowy sposób opisać, jak jego zdaniem wyglądają działania Ministerstwa Edukacji Narodowej pod zarządem Barbary Nowackiej. Przywołał w swojej argumentacji... III Rzeszę.

– Chce się zrobić z naszej młodzieży to samo, co chciał Hitler. Nauczyć tylko dodawania i odejmowania, by powstała masa bezwolna do pracy na, dzisiaj, niemieckich polach szparagowych. Nie można do tego dopuścić! – apelował arcybiskup w dalszej części swojej wypowiedzi.

Oberwało się też tym, którzy Polski nie kochają lub z obojętnością podchodzą do jej losów. – Jeżeli według badań statystycznych ok. 13 procent Polaków nie kocha Polski, a dla dwudziestu kilku kolejnych sprawy Polski są obojętne, to naprawdę znajdujemy się w sytuacji dramatycznej – stwierdził episcopus emeritus.

Prawica silnie uderza w nadchodzące reformy edukaci

To nie pierwszy raz, kiedy były metropolita krakowski krytykuje aktualny rząd w kwestii edukacji. Hierarcha traktuje nowe reformy (w tym ograniczenie podstawy programowej, zmiany w programie nauczania religii i wprowadzenie edukacji zdrowotnej) z przynajmniej dużą dozą dystansu.

Przedmiot edukacja zdrowotna określił w liście do wiernych z końcówki 2024 roku jako "obowiązkowy dla wszystkich uczniów przedmiot, w programie, którego w imię zdrowia będzie się deprawowało umysły i sumienia już nawet małych dzieci".

Narracja hierarchy zgodna jest z linią polityczną prezentowaną przez dużą część polskiej prawicy, w tym kandydata na premiera PiS – Przemysława Czarnka.

Polityk ostatnio podniósł larum na wieść, że edukacja zdrowotna stanie się przedmiotem obowiązkowym. We wpisie na X stwierdził wręcz że: – Czyli Koalicja Obywatelska Tuska, ze swoimi skandalami z dolnośląskiego, ustami Nowackiej mówi Polakom: "IDZIEMY PO WASZE DZIECI".

Wokół urzędu Barbary Nowackiej robi się gorąco również z powodu sygnałów samego rządu. Jej ostatnie reformy nie spotykają się z aprobatą środowisk liberalnych i akademickich, natomiast centrum krytykuje ją za opieszałość (np. Katarzyna Pełczyńska, ministra Funduszy i Polityki Regionalnej). Nazwisko Barbary Nowackiej wymieniane jest także w kontekście tzw. małej rekonstrukcji, która może niedługo zostać zainicjowana przez Donalda Tuska.