
Istnieje metoda, która pozwala na uzyskanie wyższej emerytury niż wynosiła nasza pensja. Proceder może być popularniejszy niż nam się wydaje. Działa on ze względu na pewną lukę w przepisach, która, choć została załatana jakiś czas temu, wciąż może być wykorzystana. Nie jednak dla każdego.
"Gazeta Wyborcza" opisała ostatnio ciekawą historię. Dotyczy ona strażaka, który przez 25 lat pełnił służbę jako kierowca w Państwowej Straży Pożarnej. Jego wynagrodzenie wynosiło 7 800 złotych netto. W wieku 48 lat zdecydował się na przejście na emeryturę. Jego świadczenie jest wyższe od pensji o 3 400 złotych i wynosi aż 11 200 złotych netto. Jak to możliwe?
Na tak wysoką emeryturę wpłynęły przepisy, które w przypadku pana Wojtka pozwalały na wyliczenie jej wysokości w oparciu o ostatnią pensję. Kilka miesięcy przed odejściem z pracy mężczyzna dostał awans. Wiązał się on ze znaczną podwyżką i dodatkami, w tym motywacyjnym i funkcyjnym.
Obowiązków na nowym stanowisku nie miał zbyt wielu. Zdecydował się skorzystać z urlopu i pech chciał, że przez jakiś czas musiał się udać na zwolnienie chorobowe. "Awans na pożegnanie" zapewnił mu jednak spokojną (choć nader wczesną) jesień życia.
Kto może skorzystać z tej intratnej metody? Te osoby mogą liczyć na ogromną emeryturę
W przypadku pana Wojtka doszło do (prawdopodobnie) sztucznego zawyżenia wynagrodzenia tuż przed odejściem z pracy. Taka praktyka ma być bardzo powszechna wśród służb mundurowych. Sprzyja jej solidarność zawodowa, ale też brak znaczących kosztów. Podniesienie pensji na tak krótki okres nie stanowi dużego uszczerbku dla budżetu jednostki, bo przecież osoba, która otrzymuje "awans", i tak niedługo nie będzie pobierać wynagrodzenia.
Zobacz także
Warto jednak mieć na uwadze, że ma ona swoje ograniczenia. Na tak intratną emeryturę nie mają co liczyć osoby, które w szeregach służb działają od niedawna.
Z metody na strażaka mogą skorzystać osoby, które wstąpiły do służby mundurowej przed rokiem 2013. Takie osoby mają jeszcze jeden niezwykle ważny przywilej. Przysługuje im możliwość przejścia na emeryturę już po 15 latach służby. To niezwykle sprzyjające warunki, o których większość Polaków może tylko pomarzyć.
Władze zmieniły prawo, ale stare zasady przyznawania emerytur dla służb wciąż obowiązują
Tę pewną patologię w systemie emerytalnym zwalczono właśnie w 2013 roku. Od tamtej pory mundurowi podlegają nieco innym zasadom. Rekruci z okresu po 1 stycznia 2013 roku nie mają już tak niskich wymagań względem stażu pracy. Muszą oni spędzić na służbie 25 lat, by kwalifikować się do świadczenia.
Jednocześnie zmieniono sposób wyliczania emerytury. Nie dotyczy ona już ostatniej wypłaty, a podstawą do jej określenia jest pensja z ostatnich 10 lat.
Te niesprawiedliwe zasady przyznawania emerytur będą stopniowo wygasać. Prawo nie działa wstecz, ale osób uprawnionych do specjalnych przywilejów emerytalnych jest z roku na rok coraz mniej. Wprowadzony w 2013 roku system jest zdecydowanie bardziej sprawiedliwy z perspektywy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i większości podatników, którzy nie mogą liczyć na tak specjalne traktowanie.
