Korea Południowa na celowniku polskich turystów
Polacy chcą coraz częściej latać do Azji. Dzięki PLL LOT omijają problemy na Bliskim Wschodzie Fot. Tsuguliev/Shutterstock

Polacy stali się narodem, który chce odkrywać nowe miejsca i stykać się z innymi kulturami. Stąd coraz większa popularność dalekich podróży, które jeszcze kilka czy kilkanaście lat temu wydawały nam się nierealne. Teraz spełniamy marzenia o poznawaniu Japonii, a także jeszcze jednej perełki w dalekiej Azji.

REKLAMA

Polskich turystów można spotkać w niemalże każdym miejscu na Ziemi. Wystarczy spojrzeć na ofertę naszych biur podróży albo linii lotniczych, żeby to zauważyć. Mamy tam propozycje wyjazdów do Bhutanu, RPA czy Kolumbii, a bezpośrednimi połączeniami dostaniemy się do USA, Kazachstanu, Japonii, a nawet Korei Południowej. I to właśnie ostatni z tych krajów zauroczył Polaków na tyle, że lata tam coraz więcej naszych podróżnych.

Korea Południowa to więcej niż tańsza opcja na dolot do Japonii

Koreańska Organizacja Turystyczna podzieliła się najnowszymi danymi dotyczącymi liczby podróżnych w pierwszym kwartale 2026 roku. Od stycznia do marca dotarło tam 4,76 mln podróżnych. To aż o 23 proc. więcej niż przed rokiem i zarazem najlepszy wynik w ich historii, jeśli chodzi o pierwsze trzy miesiące roku.

Najliczniejszymi nacjami byli Chińczycy (1,45 mln turystów), Japończycy (950 tys.) i obywatele Tajwanu (540 tys.). Ci ostatni są równocześnie najszybciej rosnącą grupą odwiedzającą Koreę Południową (+37,7 proc. rok do roku). Równocześnie jednak wyraźnie rośnie tam także udział polskich turystów.

Od stycznia do marca dotarło tam 13 240 Polaków. Może nie są to tak imponujące liczby, jak w przypadku liderów, ale wzrost o 32 proc. rok do roku daje nadzieję na dalszy popyt na podróże do Korei z Polski. Warto też zatrzymać się na dłużej nad kwestią tego, dlaczego Polacy latają do tego kraju.

Pierwsza myśl? Bilety są tam znacznie tańsze niż do Japonii, więc szukając oszczędności, przy okazji odwiedzają oba kraje. Prawda jest jednak inna. Jak wskazuje Koreańska Organizacja Turystyczna, Polacy lubią zostać w tym kraju na dłużej. Łączą podróże z pracą zdalną, ale coraz częściej oddają się także urokom tzw. slow travel, czyli spokojnego odkrywania kolejnych miejsc. A Korea ze swoją naturą i górami stanowi idealny kierunek na takie nietypowe podróże. Nie bez znaczenia jest także rosnąca popularność K-popu, ale i kontynuowanie edukacji właśnie w tym kraju.

Samoloty do Korei latają pełne. Obłożenie we Wrocławiu bliskie 100 proc.

Coraz częstsze podróże do Korei Południowej są możliwe także za sprawą bardzo dobrych połączeń lotniczych. Bezpośrednio można tam polecieć z Warszawy 7 dni w tygodniu dzięki ofercie PLL LOT. Połączenia do Seulu dostępne są także z Wrocławia. Tam loty naszego narodowego przewoźnika odbywają się w każdy piątek i cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem.

Jak podaje "Rynek Lotniczy", w marcu średnie zapełnienie samolotów lecących z Seulu do Wrocławia wyniosło aż 97 proc. Kiedy weźmiemy pod uwagę dane lotów w obie strony, wówczas średnie zapełnienie wyniesie imponujące 92 proc.

– Zainteresowanie połączeniem do Seulu jest dziś bardzo wysokie i systematycznie rośnie. Ta trasa ma duże znaczenie nie tylko dla ruchu turystycznego, ale również dla gospodarki regionu oraz licznej społeczności koreańskiej, która mieszka i pracuje na Dolnym Śląsku. Jednocześnie to świetna alternatywa dla podróży do Azji – bez konieczności przesiadek w rejonie Zatoki Perskiej, zyskująca na znaczeniu w obecnych realiach – powiedział w rozmowie z "Rynkiem Turystycznym" Karol Przywara, prezes zarządu Portu Lotniczego Wrocław.