
Ryanair jest znany z tego, że twardo negocjuje zasady latania na każde z lotnisk na którym się pojawia. Kiedy tylko coś idzie nie po jego myśli, od razu pakuje walizki i przenosi swoje zabawki gdzie indziej. Wiele wskazuje, że taki los spotka właśnie jeden z portów w Grecji. Stracą na tym Polacy.
W ostatnich dniach Ryanair zdecydował się na kilka bardzo zdecydowanych kroków. Najpierw media obiegła informacja o zamknięciu ich bazy w Berlinie i radykalnym zmniejszeniu liczby połączeń oferowanych do tego kraju. Później pojawił się apel do władz Polski i innych krajów UE o zawieszenie nowego systemu wjazdu na teren Wspólnoty dla osób spoza strefy Schengen. Nowa procedura paraliżuje bowiem działanie portów. Teraz przyszedł czas na kolejną zmianę i zapowiedź zamknięcia bazy w Grecji.
Ryanair może skasować nawet 30 tras w Grecji. Na szczęście nie w wakacje
Jak informuje serwis Fly4free.pl, powołując się na greckie media, wszystko wskazuje na to, że Ryanair chce zamknąć swoją bazę w greckich Salonikach. Ten region Hellady stał się w ostatnim czasie dość popularny, zwłaszcza wśród wczasowiczów wybierających przystępne cenowo wakacje all inclusive. Likwidacja tanich lotów może zatem pokrzyżować plany wielu urlopowiczów.
Aktualnie w rozkładzie Ryanaira znajdują się 33 trasy z tego lotniska. Wszystkie mają zostać utrzymane do końca aktualnego sezonu, a wielkie zmiany zaczną się dopiero pod koniec października. Grecy twierdzą, że w jesienno-zimowym rozkładzie lotów Irlandczycy zrealizują stamtąd jedynie trzy trasy – do Londynu (Stansted), włoskiego Bergamo i rumuńskiego Bukaresztu.
Skąd tak radykalna decyzja? Powodem ma być brak porozumienia w kwestii dalszej współpracy na linii Ryanair – port w Salonikach. Władze lotniska chcą bowiem o 15 proc. podwyższyć aktualne opłaty. Na takie rozwiązanie Irlandczycy nie chcą się zgodzić, więc będą kasować kolejne połączenia.
Zobacz także
Ryanair odwoła loty do Grecji? Na liście są 3 lotniska w Polsce
Informacje przekazane przez greckie media zgadzają się z tym, co widać w systemie rezerwacyjnym Ryanaira. Niestety podróżni muszą przygotować się na mniejszą liczbę lotów także z Polski do Grecji.
Wiadomo już, że tylko do końca października Ryanair będzie latał do Salonik z lotnisk w Modlinie i Poznaniu. Obie te trasy nie pojawią się w zimowej ofercie i mogą nie wrócić w letnim rozkładzie na 2027 rok. Ciekawie wygląda natomiast sytuacja związana z lotami z Krakowa. Z systemu wypadły już wszystkie jesienno-zimowe połączenia, jednak trasa ma zostać wznowiona w marcu 2027 roku. Loty będą wówczas dostępne aż siedem dni w tygodniu.
Zawsze pozostaje nadzieja, że Ryanair i port w Salonikach dojdą jednak do porozumienia, a loty zostaną przywrócone. Polacy doskonale znają ten scenariusz. Lotnisko w Modlinie miesiącami nie mogło osiągnąć porozumienia z przewoźnikiem, ale kiedy wreszcie się to udało, port zaczął błyskawicznie odzyskiwać utracone połączenia, a w ofercie pojawiły się także całkowicie nowe kierunki. Być może i Saloniki podzielą ten los.
