Na lotnisku we Wrocławiu otwarto pierwszą Żabkę
Pierwsza lotniskowa Żabka już działa. Powinna być przykładem dla innych sieciówek Fot. Materiały prasowe

Żabka opanowała polskie miasta. Znajdziemy ją na każdym większym osiedlu w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu, a i w małych miasteczkach skutecznie wygryzła konkurencję. Teraz sieć otwiera nowy rozdział w swojej historii – weszła na lotnisko we Wrocławiu. I powinna być wzorem dla innych lotniskowych sieciówek.

REKLAMA

Jeśli Tajlandia słynie ze sklepów 7-Eleven, to symbolem zakupów w Polsce powinna stać się Żabka. Jej obecność na każdej ulicy zauważają i doceniają nawet turyści odwiedzający nasz kraj. Teraz ten nieoficjalny symbol Polski pojawił się na lotnisku we Wrocławiu. Podróżni mogą go polubić nie tylko za dostęp do tanich kanapek.

Żabka na lotnisku we Wrocławiu. Robią to w swoim stylu

O planach uruchomienia sklepu Żabka na lotnisku we Wrocławiu było wiadomo od kilku tygodni. Na początku maja Żabka Nano została oficjalnie otwarta, dzięki czemu klienci mogą już kupić w niej kanapki i przekąski na podróż. Format ten jest dość specyficzny, ponieważ nie wymaga obecności ekspedienta ani klasycznego skanowania produktów. Wszystko opiera się na systemie kamer i sztucznej inteligencji.

– Na lotnisku we Wrocławiu postawiliśmy na format Żabka Nano, który pozwala efektywnie wykorzystać przestrzeń i umożliwia szybkie zakupy niezależnie od pory dnia. Pasażerowie lecący na wakacje czy w podróż służbową mogą w jednej chwili zaopatrzyć się np. w świeżą kanapkę i zabrać ją na pokład samolotu – powiedział o nowym etapie w historii sieci Paweł Grabowski, Director of Digital B2B, Żabka Future.

Jednak to, co najbardziej ucieszy klientów, to fakt, że Żabka Nano jest otwarta przez 24 godziny na dobę. Dodatkowo obowiązują w niej promocje, w tym "wielosztuki", z których sieć słynie. A gdyby tego było mało, za zakupy zostaną naliczone Żappsy, czyli punkty w aplikacji lojalnościowej.

Minusem nowej Żabki we Wrocławiu pozostaje jej lokalizacja. Ustawiono ją przed kontrolą bezpieczeństwa. Oznacza to, że o zakupie kanapek i przekąsek trzeba pomyśleć już na etapie wejścia na lotnisko, a nie po przejściu pod bramkę odlotu. Dodatkowo na lotnisku w stolicy Dolnego Śląska nadal obowiązuje limit płynów, więc jeśli kupicie wodę w Żabce Nano, to i tak będziecie musieli ją wyrzucić lub wypić przed kontrolą.

McDonald's powinien wziąć przykład z Żabki

Żabka wyszła naprzeciw potrzebom klientów i dostosowała ofertę Żabki Nano do lotniskowych realiów. Równocześnie nie odebrała nam rabatów i punktów, co jest rzadkością w lokalach znajdujących się w portach lotniczych na całym świecie.

Idealnym przykładem marki, która powinna wziąć przykład z Żabki, jest McDonald's. Ich popularne burgery i wrapy na lotniskach są o wiele droższe niż w standardowych lokalach, na co można by jeszcze przymknąć oko. Oczywiście nie działają tam także kupony zniżkowe, co też można byłoby przeboleć. Jednak brak możliwości zbierania punktów lojalnościowych za wydane pieniądze moim zdaniem woła o pomstę do nieba. Tak duża sieć raczej by nie zbiedniała, gdyby choć w takim zakresie doceniła wiernych klientów.