
Wakacje z biurem podróży, choć bywają wyśmiewane, pozostają wygodną, a przede wszystkim bezpieczną opcją na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń. Polacy doskonale zdają sobie z tego sprawę i z każdym rokiem coraz chętniej korzystają z ich usług. Jednak rezerwując wczasy w maju, trudno liczyć na dobre ceny all inclusive.
Polacy podróżują na własną rękę, ale doceniają także wygodę wczasów zorganizowanych przez biuro podróży. Jeśli jednak liczyliście na atrakcyjne oferty wakacji all inclusive na sierpień, możecie przeżyć spore rozczarowanie. Porównanie aktualnych cen do tych sprzed kilku miesięcy boleśnie pokazuje, że kto czeka z rezerwacją, ten przepłaca.
Wakacje all inclusive u naszych ulubieńców drożeją. Widać zmianę trendu
Średnim cenom wakacji z wylotem między 3 a 9 sierpnia co tydzień przygląda się Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata, a kolejne raporty publikuje "Rzeczpospolita". Z najnowszej analizy wynika, że przed tygodniem średnia cena wyjazdu na tygodniowe all inclusive spadła o 9 zł. Różnica jest więc symboliczna, ale zdecydowanie ciekawiej wygląda sytuacja związana z poszczególnymi kierunkami.
O 274 zł staniały wczasy na Teneryfie, 140 zł mniej płaciliśmy za Maroko (średnia cena 6438 zł), a kolejne 100 zł można było zaoszczędzić, wybierając urlop w Portugalii (7994 zł). Równocześnie wczasy na półwyspie Synaj podrożały o 186 zł, a średnia cena wypoczynku all inclusive w całym Egipcie wzrosła o 83 zł (średnia na poziomie 3963 zł). 41 zł więcej płacili natomiast turyści rezerwujący urlopy w Turcji (5258 zł). Spoza czołowej piątki o 25 zł podrożała Tunezja (3976 zł), a o symboliczne 8 zł podskoczyły ceny wczasów na Cyprze (5594 zł).
Dane te mogą być pierwszym objawem zmiany trendu. Po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie turyści zaczęli masowo rezerwować wczasy na zachodzie Europy i Wyspach Kanaryjskich, więc tamtejsze ceny szybko rosły. Równocześnie mniejsze zainteresowanie urlopem na wschodzie Morza Śródziemnego powodowało spadki cen w Egipcie czy Turcji. W niełatwej sytuacji był także Cypr. Aktualne podwyżki mogą świadczyć o tym, że strach przed wyjazdami do tych krajów jest mniejszy, a podróżni znów zaczęli rezerwować tam letni wypoczynek.
Zobacz także
Turcja droższa o ponad 500 zł niż w ofercie first minute. To nie koniec wzrostów
Traveldata zestawiła także aktualne ceny z tymi sprzed roku. Średnio za wakacje płacimy o 224 zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Królem wzrostów są Wyspy Kanaryjskie, które rok do roku podrożały o 492 zł. Za Tunezję płacimy 360 zł więcej, co może świadczyć o rosnącym zainteresowaniu tym kierunkiem. Spośród pozostałych ulubieńców Polaków o 286 zł więcej kosztują wczasy w Egipcie, o 206 zł podrożała Bułgaria, dodatkowe 197 zł trzeba dołożyć do urlopu w Turcji, a o 180 zł wzrosły ceny w Grecji.
W najnowszym raporcie Traveldata na dłużej zatrzymała się przy kwestii Turcji, która wyraźnie drożeje nie tylko w porównaniu rok do roku, ale i w zestawieniu cen first minute na sezon 2026 i last minute z wakacji 2025. W przypadku urlopu na Riwierze (m.in. Antalya, Alanya i Side) już teraz średnia cena jest o 40 zł wyższa od ubiegłorocznego last minute na dwa tygodnie przed wylotem.
Natomiast w porównaniu do cen first minute z sierpnia 2025 roku klienci dokładają aktualnie ponad 500 zł od osoby. To kolejny przykład na to, że osoby decydujące się na wczesną rezerwację mają nie tylko większy wybór hoteli, ale i niższe ceny.
