Dariusz Matecki
Bartosz Arłukowicz wskazał Dariusza Mateckiego jako największy podwód do wstydu Szczecina Fot. Zrzut ekranu / YouTube.com / Dariusz Matecki

W najnowszej Rozmowie naTemat europoseł Bartosz Arłukowicz powiedział, czego jego zdaniem Szczecin powinien się najbardziej wstydzić. Wskazał bez zastanowienia na Dariusza Mateckiego, kontrowersyjnego posła PiS. – W każdym medium i przy każdej okazji przepraszam Polskę w imieniu Szczecina za Mateckiego – stwierdził wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej.

REKLAMA

W najnowszym podcaście Rozmowa naTemat Anna Dryjańska pytała europosła Bartosza Arłukowicza m.in. o "nową konstytucję" Karola Nawrockiego, krytyczną sytuację w ochronie zdrowia oraz kwestię rozliczenia Zbigniewa Ziobry przez polski wymiar sprawiedliwości. Poruszono także wątek międzynarodowy i plany Donalda Trumpa dotyczące zaangażowania USA w struktury NATO.

W pewnym momencie padło jednak pytanie o lokalne podwórko Arłukowicza: co dla Szczecina powinno być źródłem dumy, a co powodem do wstydu? Odpowiedź była błyskawiczna i wyjątkowo ostra.

"Matecki jest wstydem dla Szczecina". Arłukowicz liczy na prokuraturę

Bartosz Arłukowicz zdecydowanie nie gryzł się w język, gdy rozmowa zeszła na postać Dariusza Mateckiego. Poseł PiS od lat budzi ogromne emocje, a w samym Szczecinie jest kojarzony m.in. z ubiegłoroczną nagonką na czarnoskóre osoby, których zdjęcia publikował w sieci, oskarżając je o bycie nielegalnymi imigrantami (nie były). Dla Arłukowicza obecność takiego polityka w parlamencie z mandatem ze stolicy Pomorza Zachodniego jest nie do zaakceptowania.

Matecki jest wstydem dla Szczecina. To jest poseł, który został wybrany głosami mieszkańców Szczecina. Mam nadzieję, że nigdy więcej się to nie wydarzy. W każdym medium i przy każdej okazji przepraszam Polskę w imieniu Szczecina za Mateckiego, tak jak województwo lubuskie za Mejzę, przepraszamy całą Polskę – stwierdził europoseł.

Arłukowicz wyraził również nadzieję, że kariera parlamentarna Mateckiego dobiega końca, a do głosu dojdą w końcu odpowiednie organy ścigania. Według polityka KO czas posła PiS powinien być wypełniony zupełnie innymi aktywnościami niż dotychczas.

– Mam nadzieję, że nigdy więcej Matecki do polskiego Sejmu nie wejdzie, a prokuratura skutecznie się nim zajmie. Tak, żeby pan Matecki naprawdę nie miał czasu na przychodzenie na spotkania Patryka Jakiego i Janusza Cieszyńskiego na Plac Zamenhofa, tylko żeby miał troszeczkę inne zajęcia – dodał Arłukowicz, nawiązując do ostatnich wydarzeń w Szczecinie.

"Twierdza Szczecin została obroniona przed pisowskim najazdem"

Bartosz Arłukowicz wskazał również, z czego Szczecinianie mogą być dziś dumni. Jako wzór postawy obywatelskiej podał Kubę Salomona, studenta, który odważył się skonfrontować z ostatnim "pisowskim najazdem" w mieście. Do Szczecina przyjechali bowiem Patryk Jaki oraz Janusz Cieszyński w ramach ich akcji "Zmień nasze zdanie", inspirowanej amerykańskimi happeningami zmarłego Charliego Kirka. Polega ona na tym, że politycy organizują, a raczej, jak wynika z obserwacji, próbują organizować debaty ze studentami w różnych miastach w Polsce. W Szczecinie dołączył do nich również Dariusz Matecki.

Jak ocenił Arłukowicz, spotkanie na placu Zamenhofa okazało się dla polityków prawicy wizerunkową porażką. Frekwencja studentów była znikoma, a ci, którzy się pojawili, nie szczędzili gościom trudnych pytań. Liderem tej merytorycznej ofensywy był właśnie młody chłopak współpracujący z europosłem.

– Kuba zadał kilka bardzo precyzyjnych pytań panu Jakiemu i Cieszyńskiemu, którzy z potem czoła, na tarczy uciekali ze Szczecina. Panowie, mam dla was informację: gdybyście chcieli nad morze, wpadajcie zawsze do Szczecina, podwieziemy, dla nas to nie kłopot, ale od ludzi ze Szczecina trzymajcie się z daleka – ironizował Arłukowicz.

Europoseł podsumował to starcie w bardzo obrazowy sposób, dając do zrozumienia, że stolica Pomorza Zachodniego pozostaje miejscem nieprzychylnym dla narracji prezentowanej przez polityków polskiej prawicy. – Ogłaszam, że twierdza Szczecin została obroniona przed pisowskim najazdem – skwitował polityk.