
– Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie, żeby to wprowadzać do oficjalnych relacji polsko-amerykańskich, bo to by było niepoważne i nieodpowiedzialne – stwierdził Karol Nawrocki na konferencji prasowej w Bukareszcie. Tak prezydent odniósł się do ucieczki Zbigniewa Ziobry do USA.
Karol Nawrocki w Bukareszcie bierze udział w spotkaniu grupy B9. Kluczowym tematem rozmów były relacje transatlantyckie. Polski prezydent podkreślał rolę Stanów USA w NATO i stwierdził, że "rozbijanie relacji państw europejskich ze Stanami Zjednoczonymi jest w interesie Federacji Rosyjskiej".
W trakcie konferencji prasowej Nawrocki dostał od dziennikarzy pytanie ws. ucieczki Zbigniewa Ziobry do USA. Jak stwierdził, jest "to chyba pewien problem, w który może nie powinniśmy zagłębiać naszych gości zagranicznych, ale to także trwoga, którą pewnie znają także prezydenci innych państw".
Karol Nawrocki skomentował ucieczkę Zbigniewa Ziobry do USA
– Podczas gdy dzieją się rzeczy fundamentalne dla naszego bezpieczeństwa, dla Polek, dla Polaków i dla naszego regionu, inni zajmują się wizą dla prywatnego człowieka, który wyjechał, wypełniając formularz i znalazł się w USA. Pomimo wielkiego szacunku dla pani redaktor i do tego pytania, uznaję, że to rzecz naprawdę odnosząca się do prywatnego życia i wypełniania formularza wizowego przez byłego ministra sprawiedliwości – stwierdził Karol Nawrocki.
I dodał: – Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie chodzi po głowie, żeby to wprowadzać do oficjalnych relacji polsko-amerykańskich, bo to by było niepoważne i nieodpowiedzialne.
Prezydent wziął też w obronę byłego ministra sprawiedliwości. – Nie wyobrażam sobie, żeby to w jakikolwiek sposób mogło wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie, bo zarówno ja, jak i prezydent Trump, jesteśmy poważnymi przywódcami swoich państw i wiemy, co jest ważne. Ważne są kwestie militarne, wojskowe, bezpieczeństwa, grupa G20, 300 lat relacji transatlantyckich polskich i amerykańskich, a nie wiza i wyjazd człowieka, który nie mógł się spodziewać uczciwego procesu w Polsce – powiedział.
Zobacz także
Nowe życie Ziobry w USA
Zbigniew Ziobro uciekł z Europy, a Węgry, gdzie do tej pory miał polityczny azyl udzielony przez były rząd Viktora Orbána, zamienił na Stany Zjednoczone. Były minister sprawiedliwości nie tylko znalazł tam schronienie, ale też rozpoczął nową pracę jako komentator w Telewizji Republika.
Ziobro za wszelką cenę unika polskiego wymiaru sprawiedliwości. Krajowa prokuratura planuje postawić mu aż 26 zarzutów, a najpoważniejszy z nich dotyczy kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Według śledczych polityk-uciekinier miał brać czynny udział w procederze wyprowadzania milionów z Funduszu Sprawiedliwości, który w swoich pierwotnych założeniach służył wsparciem dla ofiar przestępstw. Zmiana władzy w Budapeszcie i groźba ekstradycji wymusiły jednak na nim ewakuację za ocean.
Zbigniew Ziobro przebywa w Waszyngtonie, o czym poinformował na antenie TV Republika. Od razu odnalazł się też w nowej rzeczywistości. Oficjalnie potwierdził, że będzie komentatorem politycznym tej stacji. Chce też oddziaływać... na amerykańską Polonię.
