
Pożar na Mazowszu wciąż trawi kolejne obszary, a z ogniem od wielu godzin walczą setki strażaków, policjantów i innych służb. Sytuacja na miejscu zmienia się bardzo dynamicznie ze względu na warunki pogodowe. Pod uwagę brany jest scenariusz celowego podpalenia.
Ogień pojawił się w czwartek (28 maja) w okolicach miejscowości Międzyleś na pograniczu powiatów wołomińskiego oraz mińskiego. Płoną tam potężne połacie lasu, a gęsty dym sparaliżował okolicę. Sytuacja wymusiła zablokowanie drogi krajowej nr 50 na odcinku od Łochowa do Stanisławowa.
Gigantyczny pożar lasu pod Wołominem
Żywioł szybko wymknął się spod kontroli, trawiąc blisko 100 hektarów lasu. Tomasz Wasilewski cytowany przez portal TVN24 podają, że chmura dymu nad regionem przybrała postać pasma o długości ponad stu kilometrów. To zjawisko, nazywane flammagenitus, zostało uchwycone nawet na zdjęciach satelitarnych.
Z uwagi na nieprzewidywalne kierunki wiatru, służby zarządziły natychmiastową ewakuację. Z zagrożonych terenów letniskowych, zlokalizowanych głównie w Ołdakowiźnie, wyprowadzono ponad 40 mieszkańców.
Część z nich znalazła schronienie u krewnych, pozostali przeczekali kryzys w szkole podstawowej w Stanisławowie. Pomimo zniszczeń i ogromnej skali, nikt nie zginął i nie odniósł obrażeń. Służby medyczne i ratunkowe cały czas zabezpieczają jednak pogorzelisko.
Potężna akcja gaśnicza służb. Setki funkcjonariuszy w akcji
Do opanowania kryzysu rzucono bezprecedensowe siły. Rozgłośnia RMF24 podaje, że w kulminacyjnym momencie ogień gasiło blisko 800 strażaków i żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Działania wspiera też 460 policjantów, drony z kamerami termowizyjnymi oraz wojskowy bezzałogowiec Bayraktar.
Nad lasami operował policyjny śmigłowiec Black Hawk oraz samoloty Dromader. Walka z żywiołem spowodowała tak wielkie zużycie wody, że straż pożarna zaapelowała do mieszkańców o zakręcenie domowych kranów, aby utrzymać odpowiednie ciśnienie w lokalnych hydrantach.
"Policjanci wyłączyli z ruchu odcinek DK 50 od miejscowości Łochów do miejscowości Stanisławów. W miejscowości Łochów ruch skierowany jest na DK 62 kierunek Węgrów, dalej na DW 637 kierunek Stanisławów, gdzie na skrzyżowaniu z DK 50 należy skręcić w lewo na Mińsk Mazowiecki. Ruch odbywa się po tej samej trasie w obydwu kierunkach" – oświadczyła Komenda Stołeczna Policji.
Przyczyny pożaru i reakcja rządu
Charakter zdarzenia budzi poważne wątpliwości samorządowców. Wójt gminy Poświętne zasugerował scenariusz celowego zaprószenia ognia w kilku miejscach jednocześnie. Hipoteza o podpaleniu jest obecnie badana, jednak specjaliści wskazują też na suszę. O powadze sytuacji świadczy też mocne zaangażowanie władz centralnych.
Zobacz także
"Służby walczą z pożarem w powiecie wołomińskim. Jestem w stałym kontakcie z ministrem MSWiA i szefami służb – na miejscu działa już policyjny Black Hawk i Dromadery. Kierowane są kolejne siły, a najważniejsze pozostaje bezpieczeństwo mieszkańców i opanowanie sytuacji" – napisał w sieci Donald Tusk.
Odrodzenie zniszczonego przez pożar ekosystemu zajmie dekady. Leśnicy przypominają, że w suchym okresie wystarczy jeden niedopałek lub iskra z wypalanej trawy, by doszło do niewyobrażalnej tragedii. Na początku maja ogromny pożar wybuchł też w Puszczy Solskiej na Roztoczu.
