To był trudny tydzień dla strażaków, ale dziś ogień w lasach przestał być zagrożeniem na Roztoczu
Dzięki akcji służb i opadom deszczu sytuacja w regionie została opanowana Fot.Państwowa Straż Pożarna/Facebook

Ostatnie dni na Lubelszczyźnie nie należały do najłatwiejszych. Z powodu walki z ogniem w sąsiedniej Puszczy Solskiej jedna z największych atrakcji regionu musiała podjąć zdecydowane kroki i zamknąć się dla turystów. Jednak dziś dyrekcja Roztoczańskiego Parku Narodowego wydała komunikat, który całkowicie zmienia sytuację.

REKLAMA

Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu sytuacja na Lubelszczyźnie wyglądała beznadziejnie. Region zmagał się z suszą, która w połączeniu z wiatrem stworzyła mieszankę wybuchową, wywołując ogień na terenie Puszczy Solskiej. Już na początku majówki widać było, że pół Polski na czerwono — leśnicy ostrzegają przed zagrożeniem w lasach, a przed długim weekendem padł nagły apel przed majówką — wiele miejsc w Polsce jest teraz jak beczka prochu.

Jak pisaliśmy na łamach naTemat, walka z pożarem była bardzo trudna, a dym i ogień zagrażały pobliskim terenom. W obliczu ryzyka władze Roztoczańskiego Parku Narodowego nie miały wyjścia i od środy 6 maja obowiązywał tam zakaz wstępu — polski park narodowy zamknięty do odwołania, kolejne z pilnymi alertami — informowały służby.

Sytuacja była monitorowana przez najwyższe służby państwowe. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński informował o skutecznych liniach obrony i heroicznej pracy strażaków, jednak ostateczne słowo należało do natury. Wszyscy czekali na deszcz, który jako jedyny mógł obniżyć temperaturę zarówno emocji, jak i ściółki. W trakcie akcji ratunkowej doszło też do tragedii — Andrzej Gawron zginął ratując Puszczę Solską, pilot Dromadera żegnany jak bohater.

Deszcz przyniósł ulgę. Roztoczański Park Narodowy otwiera się jeszcze dziś

Kluczowy moment nastąpił w nocy z 7 na 8 maja. Jak czytamy w oficjalnym poście zamieszczonym przez park na Facebooku, wyczekiwane opady deszczu w końcu dotarły nad Roztocze, przynosząc 20 litrów wody na metr kwadratowy. Zgodnie z najnowszym komunikatem dyrekcji, zakaz wstępu do Roztoczańskiego Parku Narodowego zostaje zniesiony dziś, 8 maja 2026, punktualnie o godzinie 14:00.

To świetna wiadomość dla branży turystycznej i osób, które już wcześniej zarezerwowały noclegi w pobliżu i planowały urlop na łonie natury. Należy jednak pamiętać, że otwarcie szlaków nie oznacza, że problem zniknął całkowicie. Dyrekcja parku zaznacza, że zagrożenie pożarowe, choć mniejsze, wciąż istnieje. Przy kolejnych pogodnych dniach poziom wilgotności ściółki może znowu spaść, co sprawi, że służby znów będą musiały "trzymać rękę na pulsie".

Służby na szlakach. Apel o odpowiedzialność turystów

Wybierając się na spacer po Roztoczu, warto przygotować się na widok pracowników parku. Ich obecność nie jest przypadkowa, bo mają oni czuwać nad tym, by powrót turystów nie stał się powodem kolejnego kryzysu.

Władze parku apelują o rozsądek i poszanowanie przepisów obowiązujących na jego terenie. Zachowanie odwiedzających to temat, który od lat budzi emocje — wystarczy przypomnieć, że niedawno głośno było o tym, jak zamkną Tatry nocą — głupota turystów przekroczyła punkt krytyczny.

"Pamiętajcie Państwo o tragicznych konsekwencjach płonącej, nieodległej Puszczy Solskiej – aby się już to nie powtórzyło gdziekolwiek indziej" – czytamy w komunikacie. Podobny apel do odwiedzających tereny chronione wydał także zarząd Pienińskiego Parku Narodowego.

Post opublikowany przez władze parku wywołał mieszane reakcje. Niektórzy komentujący zwracali uwagę na to, że park zdecydował się na wpuszczenie turystów zbyt szybko po opanowaniu kryzysu. "Myślę, że powinniście poczekać ze zniesieniem zakazu" – pisze jeden z komentujących. – "I niestety częściej go wprowadzać dla ochrony przeciwpożarowej, bo za dużo lekkoduchów nieprzejmujących się konsekwencjami wjeżdża do lasów pojazdami silnikowymi, pali papierosy, zostawia szklane butelki".

Znalazły się także głosy, które nawołują do opanowania paniki. Jeden z komentujących zaznaczył, że zagrożenie pożarowe zmniejszyło się od wczoraj do niskiego, więc nie istnieją poważne powody do utrzymania zakazu wstępu.