
Sezon turystyczny w Egipcie właśnie rusza z pełną mocą. Każdego dnia będą tam lądowały setki samolotów z turystami z całej Europy i nie tylko. Jednak w związku z Ebolą wykrytą w Afryce, władze kraju faraonów zdecydowały się na wdrożenie nowych procedur bezpieczeństwa. Będzie jak w pandemii koronawirusa.
Egipt pozostaje wolny od gorączki krwotocznej, czyli Eboli. Ognisko tej śmiertelnie niebezpiecznej choroby wykryto w maju 2026 roku we wschodniej prowincji Ituri w Demokratycznej Republice Konga (DRK), a stamtąd rozprzestrzeniła się ona także na sąsiednią Ugandę i obszary Sudanu Południowego. Kraj faraonów nie chce doprowadzić do zakażeń na swoim terytorium, stąd zmiany na lotniskach. Dla turystów planujących wczasy w Egipcie będą one niemalże niewidoczne.
Lotniska w Egipcie w stanie gotowości. Będzie jak w pandemii koronawirusa
Jak podaje Hurghada24.pl, władze Egiptu podjęły decyzję o wprowadzeniu systemu pomiaru temperatury u wszystkich pasażerów, którzy wylądują na tamtejszych lotniskach międzynarodowych. Uspokajamy jednak – nie będziecie musieli stać w kolejce do pana lub pani z termometrem. W terminalach wdrożono sieć bezdotykowych czujników temperatury.
Dokładnie taki sam system działał w Egipcie, ale i wielu innych krajach na świecie, podczas pandemii koronawirusa, kiedy latanie samolotem wiązało się z licznymi obostrzeniami, a na pokładach pojawiały się nawet termometry w samolotach. Teraz specjalne kamery i czujniki rejestrują sygnaturę cieplną podróżnych, dzięki czemu mogą np. wykrywać gorączkę. A ponieważ system jest bezdotykowy, to turyści nawet nie zauważą zmiany.
Wyjątkiem będą sytuacje, kiedy kamery zarejestrują u kogoś gorączkę. Wówczas zostanie on skierowany na dalsze konsultacje lekarskie na terenie lotniska. To jednak niejedyny system zabezpieczeń, który wprowadził Egipt.
Zobacz także
Egipt chce zatrzymać Ebolę. Kwarantanna obowiązkowa
Ponieważ Ebola należy do bardzo niebezpiecznych chorób, każdemu zależy, aby jak najszybciej zatrzymać jej rozprzestrzenianie. Stąd władze Egiptu wprowadziły obowiązkową 21-dniową kwarantannę dla wszystkich osób, które przyjeżdżają do nich z zagrożonych regionów.
Czy Egipt pozostaje bezpieczny w związku z pojawieniem się gorączki krwotocznej w Afryce? Krajowe władze twierdzą, że ryzyko wystąpienia tej choroby jest u nich bardzo niskie. Z drugiej jednak strony alarmują turystów, aby w razie wystąpienia niepokojących objawów jak najprędzej kontaktowali się z lekarzem.
Na liście niepokojących sygnałów, które powinny być konsultowane z lekarzem, znalazły się: nagły wzrost temperatury, uczucie silnego osłabienia, ból mięśni, wymioty, biegunka lub niewyjaśnione krwawienie.
O aktualnej sytuacji związanej z wirusem Ebola można przeczytać na stronie ECDC. "Według stanu na 27 maja 2026 r. epidemia choroby Ebola wywołanej wirusem Bundibugyo nadal dotyka Demokratyczną Republikę Konga (DRK) i Ugandę, a liczba potwierdzonych i podejrzewanych przypadków oraz zgonów rośnie. 26 maja Ministerstwo Zdrowia DRK zgłosiło łącznie 121 potwierdzonych przypadków (w tym 17 zgonów) i 1077 podejrzanych przypadków (w tym 238 zgonów) w prowincjach Ituri, Kiwu Północne i Kiwu Południowe. W Ugandzie odnotowano siedem potwierdzonych przypadków, w tym jeden zgon. Trzy z tych przypadków są związane z podróżami z DRK" – brzmiał komunikat z 27 maja.
