
Temat sztucznej inteligencji potrafi zaskakiwać, szczególnie, jeśli wchodzi do polityki. Tym razem AI będzie wykorzystane w niespotykany dotychczas sposób. W Azji ma powstać nowe państwo, które będzie zarządzane w całości przez AI. 12 tys. osób zgłosiło się już, by wziąć udział w projekcie.
Temat sztucznej inteligencji jest już częścią naszej codzienności. Jej mechanizmy wykorzystuje się też w świecie podróży, a niektóre platformy rezerwacyjne używają jej, by dostarczyć klientom spersonalizowanych wyników. Czasami AI potrafi również zamieszać, wprowadzając podróżnych w błąd. Stało się tak na przykład w Australii, gdzie znacząca liczba turystów została "wyprowadzona w pole", szukając wymyślonej przez AI atrakcji.
Tym razem AI wykracza w rejony, w których do tej pory nikt się jej nie spodziewał. W Azji ma zostać wykorzystana do zarządzania nowym państwem.
Nowe mikropaństwo. Na Filipinach powstaje rząd złożony z chatbotów
Brzmi to bardzo dziwnie? Niestety, wszystko to prawda. Projekt Sensay to najnowsza inicjatywa brytyjskiej firmy, która już teraz pracuje nad małym państwem. Ma ono powstać na niewielkiej wyspie w archipelagu Palawan na Filipinach, regionie znanym z lazurowej wody i jednych z najpiękniejszych plaż Azji. Projekt zarządzany jest przez Dana Thomsona, brytyjskiego przedsiębiorcę.
Co w tym wszystkim najciekawsze, wyspa ma być docelowo w całości zarządzana przez sztuczną inteligencję. 17 chatbotów będzie wchodziło w skład rady doradców. Bedą one wzorowane na historycznych postaciach, takich jak Churchill, Mandela, Marek Aureliusz, da Vinci czy Gandhi. Chatboty mają stać się replikami tych wielkich postaci.
Co to oznacza w praktyce? Chatboty będą wykorzystywane do podejmowania najważniejszych decyzji w państwie. Choć na razie cały czas są nadzorowane przez ludzi, ich celem jest nauczenie się podejmowania jak najbardziej "obiektywnych" decyzji na własną rękę. Już teraz przeanalizowały one tysiące dokumentów, ucząc się filozofii i doktryn postaci, które uosabiają.
Zobacz także
Wyspa zarządzana przez AI w praktyce. Jak zostać obywatelem?
Chociaż cały projekt brzmi raczej jak scenariusz filmu science fiction, już ponad 12 tys. osób zgłosiło chęć wzięcia w nim udziału. Na stronie internetowej sensayisland.com możemy nie tylko przeczytać o projekcie, lecz również wysłać aplikację, by stać się e-obywatelem wyspy Sensay. Jak na razie na faktycznej wyspie mieszka tylko jedna osoba, która dba i zarządza terenem, lecz zarejestrowani e-obywatele mogą brać udział w wirtualnym życiu społeczności. W kolejnych latach na wyspie mają powstać prawdziwe budowle. Thomson zapowiada budowę 30 willi, domów do mieszkańców oraz infrastruktury opartej na energii odnawialnej.
Według Thomsona celem projektu jest stworzenie jak najlepszego modelu zarządzania, który będzie wolny od prywatnych interesów czy lobbingu. Eksperci wskazują, że projekt wynika z niezadowolenia z globalnej polityki. Eksperyment budzi jednak liczne wątpliwości etyczne, a o sprawie rozpisały się już zagraniczne media.
