
W jednym z ostatnich odcinków programu "Debata Gozdyry" doszło do awantury. Poszło o prezydenta Karola Nawrockiego. Poseł KO Witold Zembaczyński mówił o "zneutralizowaniu jego toksycznej roli". Za głową państwa wstawiła się Józefa Szczurek-Żelazko z PiS. Była oburzona i nazwała to wszystko skandalem.
Prowadząca Agnieszka Gozdyra zapytała swoich gości o opinię na temat ostatniego sondażu partyjnego przeprowadzonego przez IBRiS, w którym wyniki prezentowały się następująco:
Poseł KO Witold Zembaczyński w odpowiedzi podkreślił, że "w wyborach parlamentarnych, które odbędą się w 2027 r., najważniejsze dla jego partii będzie zdobycie większości, która pozwoli na odrzucenie weta prezydenta". Po chwili przeszedł do ostrej oceny PiS, Konfederacji Brauna i "neutralizacji" Nawrockiego.
Awantura w Polsat News o Nawrockiego
– Koncepcja, w której brunatna masa Brauna pod rękę z PiS-em przejmuje władzę w Polsce i wprowadza tą plejadę absurdów, o których mówią na co dzień, czyni z Polski właściwie piekło do życia, jest niedopuszczalna. Dlatego będziemy przekonywać, że udział w wyborach to jest walka o to, żeby zneutralizować toksyczną rolę ustrojową prezydenta Nawrockiego, który po prostu nie dorósł do tego urzędu, który jest osobą grającą wyłącznie na konflikt – mówił Zembaczyński.
– Kiedy zneutralizujemy toksyczną rolę Nawrockiego, będziemy w stanie skutecznie Polskę rozwijać bez tego hamulcowego z pałacu, otoczonego podszeptami z PiS-u – skwitował.
Na to obecna w studiu Polsat News posłanka PiS Józefa Szczurek-Żelazko szybko zareagowała. Wykrzykiwała, że to co mówi Zembaczyński to "skandal". – Pan opowiada o prezydencie Rzeczypospolitej, że trzeba go zniwelować. Co to oznacza w pana opinii? – dopytywała oburzona.
Zobacz także
– Dla mnie neutralizacja kojarzy się z pewnymi działaniami, które realizowała brunatna policja niemiecka. Pan prezydent Nawrocki od pierwszego dnia swojej pracy na stanowisku prezydenckim powiedział, że dla niego najważniejsza będzie Polska i Polacy. I Polacy zagłosowali za takim prezydentem, który będzie miał przekonania patriotyczne, wolnościowe i będzie on chronił Polaków. I on w takim duchu podejmuje kolejne decyzje – przekonywała.
Inna awatura o prezydenta. "Jak w przedszkolu..."
Dodajmy, że to nie pierwsza taka duża awantura o Nawrockiego w telewizji. W marcu br. na antenie TVN politycy też pokółcili się o prezydenta. W programiw "Kawa na ławę" zagościli wówczas m.in. ministra Katarzyna Kotula (Nowa Lewica), europoseł Tobiasz Bocheński (PiS) oraz poseł Michał Wawer (Konfederacja). Dyskutowali o wecie Karola Nawrockiego ws. ustawy o SAFE. Oczywiście opozycja wstawiała się za prezydentem, a pozostali krytykowali jego decyzję.
– Jeszcze jak chcecie pokrzyczeć, to krzyczcie. Jeszcze pół minuty wam mogę dać pokrzyczeć. Macie, uwielbiacie się przekrzykiwać, to proszę bardzo – oświadczył poirytowany prowadzący Konrad Piasecki.
Te słowa rozbawiły europosła PiS Tobiasza Bocheńskiego, który zareagował śmiechem. Szybko doczekał się kolejnej riposty gospodarza. – Nie ma co się śmiać, panie pośle, bo stawiacie sobie świadectwo, jak dzieci w przedszkolu. Dzieci w przedszkolu potrafią lepiej ze sobą rozmawiać – podkreślił. – Proszę nie obrażać dzieci w przedszkolu – odparł na to Bocheński.




