
W najnowszym sondażu Polacy oceniali wszystkich prezydentów, którzy rządzili Polską po historycznym przełomie w 1989 roku. Na zaszczytnym podium znalazł się urzędujący Karol Nawrocki, jednak wyprzedzili go Lech Kaczyński oraz Aleksander Kwaśniewski. A pozostali przywódcy daleko w tyle.
Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) przeprowadził na zlecenie dziennika "Rzeczpospolita" sondaż, w którym poproszono Polaków o wskazanie najlepszego prezydenta Polski po 1989 roku. Opublikowane właśnie wyniki badań mogą z pewnością napawać obecnego prezydenta kraju, Karola Nawrockiego, dużą dozą satysfakcji.
Aleksander Kwaśniewski najlepszym prezydentem. Karol Nawrocki zamyka podium
Biorąc pod uwagę wszystkie polityczne zawirowania ostatnich dekad, ścisła czołówka prezydenckiego rankingu prezentuje się dosyć ciekawie i dla wielu obserwatorów sceny politycznej z pewnością jest sporym zaskoczeniem. Bezapelacyjnym zwycięzcą najnowszego zestawienia IBRiS został Aleksander Kwaśniewski, na którego wskazało aż 40,8 proc. ankietowanych.
Polityk, który jako pierwszy w najnowszej historii III RP zdołał wywalczyć reelekcję i sprawował urząd przez dwie pełne kadencje, do dziś najwyraźniej kojarzy się Polakom z okresem szybkiego wzrostu gospodarczego oraz historycznym wprowadzaniem naszego kraju do struktur NATO i Unii Europejskiej. Ostatnio był on również gościem rozmowy z naTemat.
Drugie miejsce w badaniu zajął nieżyjący Lech Kaczyński, gromadząc solidne 23,5 proc. głosów. Jego działania pozostają bardzo istotnym punktem odniesienia, zwłaszcza dla wyborców o poglądach prawicowych, którzy cenią jego silny wkład w politykę historyczną m.in. poprzez zakończenie budowy Muzeum Powstania Warszawskiego. Do dziś w Polsce żyje swego rodzaju kult jednostki, który uwidacznia się chociażby w liczbie stawianych byłemu prezydentowi pomników.
Co jednak najważniejsze z perspektywy dzisiejszej polityki, trzecie miejsce i zarazem ostatni stopień podium przypadł urzędującemu Karolowi Nawrockiemu. Obecny prezydent zebrał poparcie na wysokim poziomie 21,1 proc. wskazań. Taki rezultat w zestawieniu z historycznymi liderami to spory kapitał zaufania od obywateli, pokazujący, że jego dotychczasowa aktywność spotyka się z szeroką aprobatą. Choć wcześniejsze sondaże mogłyby wysuwać przeciwne wnioski. Ostatnio Polacy wypowiedzieli się także przeciwko jego pomysłowi o pracy nad nową konstytucją.
Zobacz także
Andrzej Duda i Lech Wałęsa daleko w tyle
O ile pierwsza trójka może cieszyć się świetnymi rezultatami, o tyle dalsza część zestawienia jest wręcz bezlitosna dla pozostałych polityków. Tuż za podium znalazł się bowiem przywódca "Solidarności" i zarazem pierwszy wybrany w wolnych wyborach powszechnych prezydent, czyli Lech Wałęsa (o którym ostatnio zrobiło się znów głośno za sprawą jego procesu lustracyjnego z 2000 roku). Uzyskał on zaledwie 3,8 proc. głosów, co dosadnie udowadnia, że historyczne zasługi niekoniecznie przekładają się w pamięci rodaków na najwyższą ocenę samej prezydentury.
Jeszcze słabiej w oczach opinii publicznej wypada Andrzej Duda. Zdobył on raptem 2,4 proc. wskazań, co po pełnych dwóch kadencjach spędzonych na najważniejszym stanowisku w państwie można uznać za wynik wyjątkowo bolesny. Niewiele gorszy rezultat, bo 1,7 proc. poparcia, otrzymał Bronisław Komorowski. Całą stawkę zamyka natomiast generał Wojciech Jaruzelski. Jego dość krótką prezydenturę w trudnym okresie transformacji ustrojowej jako najlepszą oceniło zaledwie 0,1 proc. badanych.
