Donald Tusk, Koalicja Obywatelska
W najnowszym sondażu opozycja zdobywa duży wzrost poparcia Fot. Shutterstock.com

W najnowszym sondażu partyjnym Koalicja Obywatelska dalej utrzymuje się na pozycji lidera, jednak razem z PiS odnotowują wyraźne spadki. Z kolei w siłę rosną obie Konfederacje – zarówno ugrupowanie Sławomira Mentzena, jak i Grzegorza Brauna. Dla obecnego rządu to niezbyt dobre wiadomości.

REKLAMA

Instytut Badań Pollster na zlecenie dziennika "Super Express" przeprowadził nowy sondaż partyjny. Polaków zapytano o to, na jakie ugrupowanie polityczne zagłosowaliby, gdyby wybory parlamentarne miały odbyć się w najbliższą niedzielę. Z zebranych odpowiedzi respondentów wynika, że do Sejmu weszłoby obecnie pięć partii. Dla Koalicji Obywatelskiej to jednak kiepskie wieści, ponieważ pozostałby im wtedy tylko jeden koalicjant, z kolei strona opozycji mocno rośnie w siłę.

Spadki na szczycie. KO i PiS tracą, a Konfederacja pnie się w górę

Na samym szczycie politycznego zestawienia wciąż bezpiecznie utrzymuje się Koalicja Obywatelska, która może liczyć na poparcie rzędu 32,98 proc. głosujących. Choć to wynik dający pierwsze miejsce na podium, partia zaliczyła bardzo dotkliwy spadek o prawie 3 punkty procentowe względem poprzedniego sondażu przeprowadzonego na początku maja. Tuż za plecami lidera znalazło się Prawo i Sprawiedliwość, które zgromadziło 26,66 proc. wskazań. Największa partia opozycyjna również odnotowała spadek poparcia, choć w tym przypadku był on zdecydowanie mniejszy i wyniósł 0,23 punktu procentowego.

Prawdziwym zwycięzcą tego zestawienia okazuje się jednak Konfederacja Wolność i Niepodległość. Formacja zajęła w badaniu trzecie miejsce z wynikiem 13,29 proc. Jednocześnie oznacza to, że partia Sławomira Mentzena zyskała aż o 1,55 punktu procentowego więcej od poprzedniego sondażu. Jest to najwyższy odnotowany wzrost pośród wszystkich pozostałych ugrupowań.

Kto jeszcze zyskał mandaty? Lewica i Konfederacja Korony Polskiej

Poza wielką trójką, w poselskich ławach zasiedliby przedstawiciele jeszcze dwóch formacji. Pierwszą z nich jest Nowa Lewica, która pełni rolę "ostatniej deski ratunku" dla obecnego obozu władzy. Jest to bowiem jedyny koalicjant KO, który wszedłby do Sejmu według przeprowadzonego sondażu. Nowa Lewica może pochwalić się wynikiem 7,76 proc., co oznacza stabilny, choć mały wzrost o 0,58 punktu procentowego.

Zaraz za nią uplasowała się Konfederacja Korony Polskiej, czyli partia dowodzona przez Grzegorza Brauna. Skrajne ugrupowanie osiągnęło wynik na poziomie 7,03 proc. Partia ta również zaliczyła potężny wzrost poparcia wynoszący aż 1,5 punktu procentowego, udowadniając po raz kolejny, że radykalne hasła trafiają do coraz szerszego grona wyborców.

Polityczne trzęsienie ziemi. PSL i Polska 2050 wylądowały poza Sejmem

Na samym dole tabeli uplasowały się partie, które nie zdołałyby przekroczyć wymaganego pięcioprocentowego progu wyborczego i ostatecznie wylądowałyby poza Sejmem. Najbliżej w tym gronie była lewicowa Partia Razem, na którą chęć oddania głosu zadeklarowało 4,78 proc. ankietowanych (ugrupowanie również jednak zaliczyło spadek poparcia).

Polskie Stronnictwo Ludowe zdobyło zaledwie 4,25 proc. wskazań, także notując bolesny zjazd. Z kolei Polska 2050 osiągnęła wynik na poziomie zaledwie 2,71 proc. – co prawda jest to minimalny wzrost o ok. 0,4 punktu procentowego, ale nadal nie daje to najmniejszych szans na podział sejmowych mandatów. Na pozostałe ugrupowania polityczne zagłosowałoby łącznie tylko 0,54 proc. respondentów. Taki układ sił po potencjalnych wyborach wymusiłby całkowite przetasowanie obecnego rządu.