Donald Tusk zabrał głos przed finałem Mai Chwalińskiej.
Donald Tusk zabrał głos przed finałem Mai Chwalińskiej. Fot. flickr.com / Kancelaria Premiera // Fot. YouTube / Roland Garros // montaż: naTemat.pl

W sobotę 6 czerwca Maja Chwalińska zagra w finale turnieju Roland Garros. Przed rozpoczęciem meczu z udziałem polskiej zawodniczki, która szturmem podbiła paryskie korty, głos w sieci zabrał podekscytowany Donald Tusk.

REKLAMA

4 czerwca Maja Chwalińska zwyciężyła w dwóch setach z Dianą Sznajder, jednocześnie awansując do upragnionego finału Roland Garros. Na paryskiej mączce nasza reprezentantka spotka się teraz z Mirrą Andriejewą i powalczy o historyczny tytuł. Do grona kibiców wspierających Maję (w którym wcześniej znalazła się już sama Iga Światek) dołączył premier Donald Tusk.

Donald Tusk o Mai Chwalińskiej. "Może paryskie korty znów zamienią się w Poland Garros"

Wrzucił w sobotni poranek nowy wpis na platformę X. Jak wiadomo szef rządu śledzi poczynania polskich tenisistek. Wcześniej gdy Iga Świątek odnosiła sukcesy na kortach też nawiązywał do tego w social mediach. Teraz, gdy Maja Chwalińska jest przed najważniejszym jak dotąd meczem w swojej karierze, premier także o niej wspomniał.

"Wszyscy trzymamy kciuki za Maję! I kto wie, może paryskie korty znów zamienią się w POLAND GARROS" – napisał Donald Tusk na X.

Dodajmy, że Maja Chwalińska została czwartą Polką w wielkoszlemowym finale w singlu. Jako pierwsza na korty im. Rolanda Garrosa dotarła w 1939 roku Jadwiga Jędrzejowska. Później Polacy zachwycali się wyczynami Agnieszki Radwańskiej.

A w ostatnim czasie sześć tytułów obroniła Iga Świątek. W Paryżu była najlepsza w latach 2020 i 2022-24, w 2022 roku zwyciężyła w US Open w Nowym Jorku, a przed rokiem wygrała turniej na londyńskiej trawie. Teraz do grona najlepszych polskich tenisistek dołączyła Maja Chwalińska.

Wschodząca gwiazda może liczyć na wsparcie swojej koleżanki po fachu Igi Światek. Tenisistka rzuciła na swój profil w serwisie Instagram fotografię zapowiadającą sobotnie starcie Polki z Andriejewą, podpisując ją krótkim i energicznym: "Jazda". Oznaczyła przy tym bezpośrednio Maję Chwalińską, dodając jeszcze wymowne emotikony prężącego bicepsa oraz ognia, mające dodatkowo zagrzać naszą reprezentantkę do walki.

Chwalińska jest rewelacją tegorocznego turnieju French Open. Gdyby jeszcze dwa tygodnie temu, ktoś napisał, że zagra w finale Roland Garros, to wydawałoby się to absolutną abstrakcją. A jednak! Do turnieju podchodziła jako zawodniczka spoza pierwszej setki rankingu WTA i jej pierwszym celem było przejście kwalifikacji. To się udało.

A później kolejne mecze były już sensacją. Polka w poniedziałek 1 czerwca pokonała Francuzkę Dianę Parry w wielkim stylu (6:3, 6:2). Potem 3 czerwca w najważniejszym meczu w karierze pokonała Annę Kalinską 7:6 (3), 6:3.

4 czerwca jej przeciwniczką była Diana Sznajder. Rosjanka grała ostro, ale Polka nie dała za wygraną. I tak 18 dni temu zaczynała od kwalifikacji, a w czwartek awansowała do finału paryskiej imprezy. Przed Polką najważniejszy mecz.

Gdzie obejrzeć finał Roland Garros z Mają Chwalińską?

Spotkanie Mai Chwalińskiej z Mirrą Andriejewą na korcie im. Phiippe’a Chatriera rozpocznie się o 15:00. Obejrzymy je żywo w telewizji na kanałach Eurosport 1 i TVN. Transmisja online będzie z kolei dostępna w serwisach HBO Max oraz Player, jednak wymaga aktywnej subskrypcji oraz wykupienia na obu platformach dodatkowego sportowego pakietu.