
Maja Chwalińska wywalczyła dziś w wielkim stylu swoje miejsce w półfinale Roland Garros. Polka idzie w Paryżu jak burza, a do gratulacji przyłączył się nawet premier Donald Tusk.
Maja Chwalińska zachwyca kibiców na pomarańczowych kortach tegorocznej edycji Roland Garros. Polska tenisistka wygrała dziś mecz ćwierćfinałowy z Rosjanką Anną Kalinską, kończąc spotkanie wynikiem 7:6, 6:3. Tym samym zawodniczka awansowała do półfinału Wielkiego Szlema. Sportowy duch ogarnął dziś więc całą Polskę, w tym również scenę polityczną, bo oficjalne gratulacje złożył także Donald Tusk.
Gratulacje dla Mai Chwalińskiej od Donalda Tuska
Oczywiście po takim sukcesie pojawia się lawina gratulacji spływających ze wszystkich stron – od celebrytów przez sportowców do, no właśnie, polityków. Premier Donald Tusk zaraz po zakończonym meczu Mai Chwalińskiej postanowił złożyć jej gratulacje za pośrednictwem swojego profilu w serwisie X. Szef rządu krótko odniósł się bezpośrednio do dzisiejszego zwycięstwa na paryskim korcie.
"Maja, zrobiłaś nam wszystkim piękny polski dzień!" – przekazał w swoim wpisie prezes Rady Ministrów.
Maja Chwalińska na Roland Garros. Kwalifikacje i kolejne zwycięstwa
Warto podkreślić, że droga Mai Chwalińskiej na tegorocznym Roland Garros była niezwykle ciężka, ponieważ zaczęła się od wyczerpujących meczów kwalifikacyjnych. Polka najpierw pewnie przeszła przez trzy spotkania eliminacyjne. Gdy wreszcie znalazła się w głównej drabince paryskiego turnieju, wyeliminowała kolejno: mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, Elise Mertens, Marię Sakkari, Diane Parry, a dzisiaj zwyciężyła nad Anną Kalinską.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Po zejściu z kortu zawodniczka skomentowała przebieg spotkania, zwracając uwagę na ciężkie czynniki atmosferyczne. – Warunki nie były dzisiaj łatwe, bardzo wiało. Piłka mocno szalała na korcie. Były to warunki ciężkie i cieszę się, że sobie z nimi poradziłam – przyznała Maja Chwalińska w pomeczowej rozmowie wyemitowanej na antenie stacji Eurosport.
– Dziękuję wszystkim kibicom za wsparcie. Dociera to do mnie tak po części, przyznam, bo jednak nie jestem tak za bardzo w mediach społecznościowych. Bardzo doceniam, dziękuję i mam nadzieję, że będziecie za mnie trzymać kciuki w półfinale – zakończyła swoją wypowiedź dla Eurosportu Chwalińska, wyrażając wdzięczność wszystkim swoim fanom.
Teraz przed Polką kolejne sportowe starcie. Maja Chwalińska nie będzie miała dużo czasu na odpoczynek, ponieważ mecz półfinałowy zaplanowano już na jutro, czyli 4 czerwca. Transmisja meczu w telewizji znów będzie dostępna na sportowym kanale Eurosport 1. Kibice mogą też obejrzeć stream online z Roland Garros na HBO Max.
Polka w półfinale Rolanda Garrosa zagra ze zwyciężczynią dzisiejszego meczu między liderką rankingu WTA Aryną Sabalenką a Dianą Sznajder. Finał kobiecy całego turnieju odbędzie się w najbliższą sobotę, 6 czerwca.
Tak znakomita dyspozycja sportowa przekłada się nie tylko na punkty, ale też na gigantyczne zarobki Mai Chwalińskiej. Gwarantowana premia finansowa za awans do półfinału to w Paryżu 750 tysięcy euro. Przypomnijmy, że jeszcze całkiem niedawno Polka głośno zastanawiała się, czy będzie miała z czego zapłacić za niespodziewanie przedłużający się pobyt nad Sekwaną (na co błyskawicznie zareagowała polska marka Oshee, proponując pełne wsparcie finansowe). Teraz pozostaje nam tylko mocno trzymać kciuki za dalsze przedłużanie tego pięknego noclegu we Francji.






