plaża w Turcji
Turcja wprowadza mandaty Fot. Shutterstock

Wakacje w Turcji mogą okazać się znacznie droższe, niż planowali turyści. Na części wybrzeża Morza Śródziemnego wprowadzono surowe przepisy. Od maja do września na 21 plażach obowiązuje nocny zakaz wstępu, a za jego złamanie grożą mandaty sięgające nawet 699 tys. lir tureckich, czyli ponad 55 tys. zł.

REKLAMA

Ograniczenia mają związek z okresem lęgowym żółwi morskich, które wychodzą na plażę, by złożyć jaja. Od maja do końca września wybrane plaże w uwielbianej przez Polaków Turcji są zamknięte dla odwiedzających w godzinach od 20:00 do 8:00.

W ciągu dnia można z nich normalnie korzystać, jednak turyści muszą zachować szczególną ostrożność. Gniazda żółwi są oznaczone i zabezpieczone specjalnymi osłonami, których nie wolno dotykać ani przestawiać. Przepisy zabraniają również biwakowania, rozstawiania namiotów, rozpalania ognisk i grilli oraz wjazdu pojazdami na chronione odcinki wybrzeża.

Na których plażach w Turcji obowiązują ograniczenia?

Zakaz dotyczy 21 plaż położonych w prowincjach Antalya, Muğla, Mersin, Adana i Hatay. Na liście znajdują się popularne miejsca odwiedzane przez turystów: Ekincik, Dalyan, Dalaman, Fethiye, Patara, Kale, Kumluca, Olimpos–Çıralı, Tekirova, Belek, Kızılot, Demirtaş, Gazipaşa, Anamur, Göksu Delta, Alata, Davultepe, Kazanlı, Akyatan, Yumurtalık i Samandağ. To właśnie tam wielu Polaków rezerwuje wakacje all inclusive w Turcji.

Szczególne znaczenie ma plaża Belek. Około 30-kilometrowy pas wybrzeża jest uznawany za jeden z najważniejszych obszarów lęgowych żółwi morskich w całym regionie Morza Śródziemnego.

Dlaczego Turcja wprowadziła zakazy na plażach?

Celem restrykcji jest ochrona dwóch zagrożonych gatunków: żółwia karetty (Caretta caretta) oraz żółwia zielonego (Chelonia mydas). Oba znajdują się na czerwonej liście gatunków zagrożonych Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN).

Problemem dla żółwi morskich jest nie tylko zanieczyszczenie mórz czy działalność rybaków, ale również turystyka. Jedno przypadkowe nadepnięcie na gniazdo przez nieuważnego plażowicza może zniszczyć nawet kilkadziesiąt lub ponad sto jaj.

Dalsza część artykułu poniżej.

Dodatkowym zagrożeniem są światła telefonów i latarek. Młode żółwie wykluwają się latem i instynktownie kierują się ku najjaśniejszemu punktowi na horyzoncie, którym powinno być odbijające światło morze. Sztuczne oświetlenie może jednak zmylić zwierzęta i skierować je w stronę lądu, gdzie często giną z wyczerpania lub zostają pożarte przed drapieżników.

Mandaty w Turcji mogą zaskoczyć turystów

Przepisy nie są jedynie formalnością. Za wejście na chronioną plażę w godzinach obowiązywania zakazu, płoszenie żółwi czy niszczenie ich siedlisk grozi ogromna kara w wysokości do 699 245 lir tureckich, czyli ponad 55 tysięcy złotych. Jeszcze wyższe mandaty przewidziano dla firm i innych podmiotów prawnych – tutaj kary mogą przekroczyć nawet 2 mln lir tureckich (ponad 160 tysięcy złotych).

Jeśli więc podczas wakacji w Turcji planujecie wieczorny spacer po plaży, warto wcześniej sprawdzić, czy nie znajduje się ona na liście chronionych miejsc. Niewinna przechadzka może bowiem kosztować równowartość kilku zagranicznych wyjazdów. To kolejny dowód na to, że urlopy w Turcji coraz droższe – tym razem z zupełnie nieoczekiwanego powodu.