
Chociaż turystyka kojarzy się z przyjemnością, nie dla wszystkich zawsze wiąże się ona ze słońcem i drinkiem pod palmą. Kraje goszczące często muszą znosić konsekwencje różnych problemów, jakie generuje napływ turystów. Wśród nich są kraje, które Polacy wyjątkowo uwielbiają.
Nadmierna turystyka ma duże konsekwencje. Oznacza nie tylko zatłoczone atrakcje czy śmieci na ulicy, ale również większe problemy, takie jak kryzysy mieszkaniowe czy rosnące koszty życia w popularnych turystycznie miejscowościach. Nie ma się co dziwić, że mieszkańcy niektórych krajów zaczynają sprzeciwiać się niekontrolowanemu napływowi turystów.
Ranking platformy JB podsumował dane z ostatnich lat i ujawnił kraje, w których sprzeciw wobec masowej turystyki jest największy. Twórcy zestawienia wzięli pod uwagę m.in. częstotliwość protestów przeciwko turystyce, reakcję mediów, wysokość podatków turystycznych oraz stosunek liczby przyjezdnych do stałej populacji. Wyniki wskazują, że najsilniejszy opór wobec przyjezdnych rodzi się w krajach, które od lat plasują się w czołówce wakacyjnych wyborów, w tym wśród turystów z Polski.
Trzy kraje, które Polacy kochają. A one sprzeciwiają się turystom
Głównym ogniskiem antyturystycznych nastrojów stała się Hiszpania, która otworzyła ranking platformy JB. Fala demonstracji przetoczyła się tam przez ponad 40 miast. Symbolem determinacji mieszkańców stały się wydarzenia z Barcelony i Wysp Kanaryjskich, gdzie obywatele posuwali się nawet do symbolicznego atakowania turystów wodą z plastikowych pistoletów. Kością niezgody pozostaje tam niesłabnąca popularność Katalonii, która mimo napięć bije kolejne rekordy frekwencji. Wiele wskazuje na to, że za rosnące ceny wakacji w Hiszpanii odpowiada właśnie nadmierna turystyka.
Niewiele mniejszy opór stawiają mieszkańcy Włoch. W ostatnim czasie protesty dotknęły tam Rzymu i Florencji, a także Mediolanu i Neapolu. Aby ratować tonącą w tłumie Wenecję, tamtejsze władze zdecydowały się na ważny krok, wprowadzając płatny wstęp do miasta dla jednodniowych gości w najbardziej obciążone weekendy.
Dalsza część artykułu poniżej.
Zobacz także
Podobny scenariusz realizuje się we Francji, zamykającej niechlubne podium. Poza Paryżem napięcia najmocniej odczuwają mieszkańcy Lazurowego Wybrzeża oraz Marsylii. Francuski sprzeciw skupia się na walce ze statkami wycieczkowymi, które zanieczyszczają środowisko i jednorazowo zalewają portowe miasta tysiącami pasażerów.
Mimo tak wyraźnego oporu statystyki pokazują, że machina turystyczna nie zwalnia. Na przestrzeni ostatnich lat zainteresowanie podróżami do Hiszpanii, Włoch i Francji rośnie.
Bezpieczne przystanie dla podróżnych
Na drugim końcu skali znalazły się państwa, które wciąż przyjmują gości z otwartymi ramionami, a pojęcie "overtourismu" pozostaje im obce. Wśród krajów najbardziej przyjaznych raport JB wyróżnia Cypr oraz Albanię. W tych miejscach infrastruktura wciąż nadąża za ruchem turystycznym, a gospodarki czerpią zyski z odwiedzin bez uszczerbku dla komfortu mieszkańców.
Aby odciążyć nieco najbardziej popularne kurorty, warto odwiedzić mniej popularne zakątki. Może to być na przykład mniej znana wyspa Grecji. Wartościowym sposobem na spędzenie wakacji jest też zaangażowanie się w wolontariat podczas pobytu. Na wyspie Syros poszukują wolontariuszy, którzy w zamian za darmowy ncoleg zajmą się bezdomnymi kotami.






