Duda zaprzecza, że była tajna umowa z Zełenskim.
Duda zaprzecza, że była tajna umowa z Zełenskim. Fot. shutterstock

Wieści o tajnej umowie, którą Andrzej Duda miał zawrzeć z Wołodymyrem Zełenskim, aby obydwaj unikali tematów historycznych łączących dwa kraje, zelektryzowały polski społeczeństwo. Tymczasem głos w sprawie zabrał sam były prezydent Polski. Twierdzi, że prof. Grzegorz Motyka, który o tym mówił, mija się z prawdą.

REKLAMA

Na antenie TVN24 prof. dr hab. Grzegorz Motyka, historyk zajmujący się problematyką stosunków polsko-ukraińskich po 1939 r., członek Kolegium IPN i dyrektor Wojskowego Biura Historycznego wspomniał o umowie, którą mieli zawrzeć między sobą Zełenski i Duda cztery lata temu.

– W ukraińskim internecie przedstawiono opinię, że w styczniu 2022 r. zawarto tajne porozumienie między Zełenskim a Dudą, gdzie obydwaj, najkrócej mówiąc, obiecali, że będą wstrzemięźliwi w sprawach historycznych. Dlaczego mną to wstrząsa? Bo prezydent Duda zawierając porozumienie nie ujął w nim zdjęcia zakazu ekshumacji i to bardzo źle świadczy o prezydencie Dudzie – ocenił historyk.

Duda reaguje na doniesienia o umowie z Zełenskim

Teraz do sprawy odniósł się sam Andrzej Duda. Wysłał wiadomość do Onetu, w której przyznał, że "nie wie, skąd prof. Motyka ma taką informację. "Jednoznacznie i stanowczo stwierdzam, że żadnej takiej umowy nie było. Pan profesor mija się drastycznie z prawdą" – napisał.

Duda dodał, że w relacjach z Zełenskim nie uciekał od tematów historycznych.

"Przeciwnie bowiem, zawsze podkreślałem w moich relacjach z prezydentami Ukrainy (Poroszenką, a potem Zełenskim), że sprawy historyczne muszą być we właściwy sposób załatwione (ekshumacje i odpowiednie upamiętnienie pomordowanych, czyli groby, by potomkowie wiedzieli, gdzie pochowano ich bliskich), aby móc spokojnie budować wspólną przyszłość" – przekonywał i wrócił pamięcią do pewnej sytuacji z Zełenskim.

"To między innymi dlatego prezydent Zełenski upamiętnił wraz ze mną ofiary rzezi na Wołyniu wspólną wizytą, modlitwą i symbolicznym zapaleniem zniczy w katedrze w Łucku 9 lipca 2023 r." – przypomniał.

Podkreślił też, że "prezydent Zełenski doskonale wie, jaki jest stosunek Polaków do UPA i OUN". "Choć z drugiej strony trzeba mieć świadomość (tej w polskim społeczeństwie brakuje), że sprawa jest historycznie zniuansowana. Ale to zadanie dla ekspertów, by opracować akceptowalną dla obu stron ścieżkę postępowania" – czytamy w jego wiadomości.

Duda ufa Nawrockiemu ws. Zełenskiego. "Jest tu osobą kompetentną jak mało kto"

Na koniec wspomniał o obecnym prezydencie RP. "Na szczęście Prezydent Karol Nawrocki jest tu osobą kompetentną (w sprawach historycznych) jak mało kto. Mam więc pełne zaufanie do jego decyzji w tych kwestiach" – podsumował.

Przypomnijmy, że w Polsce wciąż trwa dyskusja na temat tego, czy za decyzję o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imię "Bohaterów UPA" Zełenski powinien stracić Order Orła Białego, który wręczył mu w 2023 roku urzędujący prezydent Polski Andrzej Duda.

Za takim pomysłem poszedł jego następca Karol Nawrocki. W poniedziałek 8 czerwca Kapituła Orderu Orła Białego przedstawiła swoją opinię głowie państwa, a teraz ostateczna decyzja należy właśnie do Nawrockiego. Ostatnio przeprowadzono nawet sondaż, w którym Polacy ocenili, czy Zełenski powinien stracić odznaczenie. Więcej głosów było "za".