Mężczyzna zmartwiony pismem, które czyta na tle ładnego wystroju domu.
Właściciele domów mogą spodziewać się ważnych zmian spowodowanych inwestycjami z KPO. Kluczowy termin: 15 czerwca. Montaż: naTemat.pl

Zmiany wynikające z KPO wpłyną na miliony Polaków. Czerwcowy termin zakończenia kluczowych inwestycji oznacza wdrażanie nowoczesnej infrastruktury, która zastąpi dotychczasową rozproszoną sieć zarządzania nieczystościami. Za ekologicznymi rozwiązaniami stoją setki miliardów złotych, których wpływ zobaczymy na terenie całego kraju.

REKLAMA

15 czerwca mija termin zakończenia realizacji inwestycji finansowanych z KPO. Mowa tu m.in. o inwestycjach w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. Zmiany te mogą być kluczowe dla ogromnej liczby Polek i Polaków.

W 2024 roku portalsamorzadowy.pl podawał, że liczba gospodarstw domowych, które nie są podłączone do kanalizacji i korzystają z szamb lub przydomowych oczyszczalni ścieków, wynosi aż 2 miliony. W praktyce przekładało się to na aż 10 milionów osób, które funkcjonowało niezależnie od sieci kanalizacyjnej.

Teraz sytuacja może się drastycznie zmienić. Zakańczane 15 czerwca inwestycje będą sprzyjać wygaszaniu rozproszonej sieci szamb i studni na rzecz ekologicznego, scentralizowanego systemu. Jest to oczywiście kosztowny proces, który stanowi równocześnie jedno z najważniejszych wyzwań lokalnej polityki rozwojowej.

To koniec szamb w Polsce. Zmiany obejmą zasięgiem cały kraj

W praktyce szamba wciąż będą legalne (i obowiązkowe w przypadku nieruchomości, które wciąż nie są podpięte do kanalizacji), jednak gminy zyskają dodatkową motywację do ich monitorowania. Tego typu instalacje muszą być szczelne, bo w przeciwnym wypadku właścicielom gruntu mogą grozić wielotysięczne kary.

Osoby, które na własną rękę zarządzają ściekami, muszą liczyć się z konsekwencjami wylewania nieczystości w lasach i na nieużytkach. Kontrolerzy mogą działać bez zapowiedzi, a w przypadku naruszeń błyskawicznie wystawić protokół lub mandat.

Kara za szambo może sięgać nawet do 5000 złotych w przypadku naruszeń administracyjnych i wykroczeń środowiskowych.

Środki z KPO zmieniają Polskę. Beneficjentami są przede wszystkim obszary wiejskie i podmiejskie

Jak podaje Michał Kaczmarek w INNPoland, fundusze unijne sprzyjają także modernizacji sieci energetycznych i wzmocnieniu ochrony przeciwpowodziowej. Mowa tu o 500 milionach złotych dotacji dla Taurona i Energi, a także 750 milionach z unijnego programu FENIKS na rzecz Wód Polskich.

Beneficjentami dotacji są przede wszystkim obszary wiejskie i podmiejskie. W dużych miastach infrastruktura jest znacznie nowsza i dostosowana do ekologicznych standardów. Choć jeszcze niedawno o problemach z infrastrukturą kanalizacyjną było głośno nawet na nowoczesnych osiedlach w Warszawie.

To, co jest warte uwagi, to skala inwestycji. Przykładowo, we wsi Goleszów unijne wsparcie pozwoli na postawienie aż 3 kilometrów nowych rur. W Małopolsce gminy Jerzmanowice-Przeginia i Laskowa uzyskały wsparcie w wysokości 6 milionów złotych z KPO. Natomiast cały region zatwierdził kontrakty na aż 130 milionów złotych.

Dalsza część artykułu poniżej.

Zmiany infrastrukturalne mogą sprzyjać zewnętrznym inwestycjom. Wiele osób marzy o przeprowadzce na wieś, niewiele z nich jest jednak w pełni przygotowane na szok spowodowany znacznie mniej wydajną infrastrukturą, w tym przede wszystkim transportem publicznym, ale też "domyślnymi" dogodnościami miast, takimi jak podłączenie do sieci wodociągowej.

W zakresie środków z KPO niedługo mija też jeszcze jeden ważny termin

Jak podaje Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, rolnicy i przedsiębiorcy, którzy ubiegają się o wsparcie z KPO, muszą do 15 czerwca złożyć wnioski o płatność, o ile ubiegają się oni o:

  1. Zakup i montaż silosów z wyposażeniem.
  2. Inwestycje w zakresie przetwórstwa lub wprowadzenia do obrotu produktów rolnych, rybołówstwa lub akwakultury.
  3. Inwestycje w zakresie przetwarzania lub wprowadzania do obrotu produktów w ramach tzw. małego przetwórstwa.