
Ostatni wieczór wyborczy był w Polsce pełen emocji. Początkowo wydawało się, że prezydentem Polski został Rafał Trzaskowski, ostatecznie elekcję wygrał Karol Nawrocki. Na wszystko to nałożyły się w kolejnych dniach kontrowersje dotyczące liczenia głosów wyborczych. Teraz temat powraca wraz z pozwem, jakie otrzymały 24 osoby.
Aż 24 osoby usłyszały zarzuty w związku z niedopełnieniem swoich obowiązków podczas wyborów prezydenckich. Chodzi o liczenie głosów wyborczych.
"Zniekształcili" wyniki wyborów
Prokuratura w Siedlcach postawiła zarzuty aż 24 osobom, które zasiadały w obwodowych komisjach wyborczych w tym mieście podczas drugiej tury wyborów prezydenckich w 2025 roku. Wszyscy podejrzani pełnili funkcje przewodniczących, zastępców oraz zwykłych członków komisji.
Zdaniem śledczych, wszyscy podejrzani w nierzetelny sposób przeliczyli głosy ważne i nieważne. W efekcie doszło do "zniekształcenia wyniku wyborczego kandydatów". Na to nakłada się nierzetelne sporządzenie protokołów głosowania. W efekcie podejrzani wyrządzili istotną szkodę interesowi publicznemu oraz interesom prywatnym kandydatów na prezydenta: Karola Nawrockiego i Rafała Trzaskowskiego.
Co grozi całej grupie? Kara grzywny, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do dwóch lat. Jak na razie do zarzucanych im czynów przyznało się 12 osób, które złożyły już stosowne wyjaśnienia.
Prokuratura nadal bada sprawę i wzywa na przesłuchania kolejnych członków komisji, wobec których zebrano materiał uzasadniający przedstawienie zarzutów.
"Z uwagi na dobro toczącego się postępowania oraz konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku śledztwa, Prokuratura Okręgowa w Siedlcach na obecnym etapie nie udziela szczegółowych informacji co do lokalizacji komisji objętych zarzutami oraz treści wyjaśnień składanych przez podejrzanych", podano w komunikacie.
Jak pisaliśmy w naTemat, nieprawidłowości przy zliczaniu głosów w II turze dotyczyły też m.in. komisji nr 95 przy ul. Stawowej w Krakowie.
Zobacz także
Kontrowersje związane z wyborami
Kampania wyborcza w 2025 r. od początku budziła wielkie emocje. Obecny prezydent, Karol Nawrocki, początkowo nie wydawał się faworytem. Jak wynikało z sondaży, w kwietniu szanse na wejście do II tury miał nawet Sławomir Mentzen, który wtedy musiałby zmierzyć się z kandydatem KO.
Wyniki exit poll pokazały nawet wygraną Trzaskowskiego. Prezydenta Warszawy wskazało 50,3 procent ankietowanych, a kandydata PiS tylko 49,7 procent. Już jednak dane z badania late poll sugerowały wygraną tego drugiego. Nawrocki miał otrzymać 51 procent głosów, a polityk KO 49 procent.
Ostatecznie walkę o Pałac Prezydencki wygrał Nawrocki. Zagłosowało na niego 50,89 procent wyborców. Jego rywala poparło 49,11 procent.
Jak podało Krajowe Biuro Wyborcze, w Siedlcach w I turze wyborów w 2025 r. Nawrocki zdobył 13 614 głosów (czyli 33,96 proc.), w II turze 24 362 głosy (aż 58,62 proc.). Trzaskowskiego w maju poparło 10 691 osób (26,92 proc.), a 1 czerwca – 17 196 (41,38 proc.).
Co istotne, błędy w komisjach nie były problemem wyłącznie Siedlc – jak pisaliśmy w naTemat, kolejny skandal ws. liczenia głosów ujawnił Sąd Najwyższy podczas oględzin kart do głosowania z komisji w Magnuszewie i Staszowie, gdzie również stwierdzono błędne przypisanie głosów między kandydatami.




