
Somalijski sędzia Omar Artan, któremu USA odmówiły wjazdu do kraju i który przez to stracił szansę na debiut na mistrzostwach świata, dostał od UEFA prestiżową nominację. 34-latek poprowadzi sierpniowy Superpuchar Europy między Paris Saint-Germain a Aston Villą.
Decyzję ogłoszono w czwartek 11 czerwca, kilka godzin przed ceremonią otwarcia i inauguracyjnym meczem tegorocznych mistrzostw świata. UEFA poinformowała, że Omar Abdulkadir Artan będzie arbitrem głównym w meczu o Superpuchar, który odbędzie się 12 sierpnia na stadionie Red Bull Arena w Salzburgu. Naprzeciw siebie staną zdobywca Ligi Mistrzów Paris Saint-Germain i triumfator Ligi Europy Aston Villa.
Omar Artan zatrzymany na lotnisku w Miami
34-letni Omar Artan z Somalii znalazł się w gronie sędziów wyznaczonych na mundial 2026 (rozgrywany od 11 czerwca do 19 lipca), jednak ostatecznie nie weźmie w nim udziału. Po przylocie do Miami, gdzie miała znajdować się baza arbitrów, został zatrzymany przez amerykańską straż graniczną i odesłany z kraju. Wedle relacji somalijskich władz podróżował z ważnymi dokumentami – wcześniej wystawiono mu nawet paszport dyplomatyczny, by ułatwić mu wjazd po wcześniejszych problemach wizowych.
BBC podało, że amerykańskie służby tłumaczyły odmowę "względami związanymi z weryfikacją", a przedstawiciel Departamentu Stanu miał nawet wskazywać na rzekome powiązania sędziego z "osobami podejrzewanymi o przynależność do organizacji terrorystycznych".
Przypomnijmu, że Somalia znajduje się na liście państw objętych nowymi zasadami wjazdu do USA wprowadzonymi przez administrację Donalda Trumpa (dekret wszedł w życie w czerwcu 2025 roku). Nie był to pierwszy przypadek, w którym Trump uderzył w legalnych imigrantów.
W konsekwencji FIFA wykreśliła Artana z listy arbitrów mundialu, przekreślając tym samym jego szansę na historyczny występ. Byłby on pierwszym sędzią z Somalii sędziującym na mistrzostwach świata.
Zobacz także
FIFA rozłożyła ręce, UEFA zdecydowała się na wyraźny gest
Sprawa odbiła się szerokim echem i ściągnęła krytykę na kierownictwo światowego futbolu. Pytany o nią dzień przed startem turnieju prezydent FIFA Gianni Infantino próbował tonować emocje. Przyznał, że sytuacja jest "niefortunna", ale zaapelował o spokój.
– Pracujemy nad wszystkim, próbujemy wszystko rozwiązać. Czasem dobrze jest też wyluzować, zrelaksować się – mówił Infantino, dodając, że FIFA nie jest "władcą świata, który może rozkazywać rządom i służbom policyjnym", lecz organizacją sportową. Była to jego pierwsza konferencja prasowa od trzech lat. Przypomnijmy, że Infantino prezesem FIFA jest nieprzerwanie od 2016 roku.
Tam, gdzie FIFA rozłożyła ręce, europejska federacja zdecydowała się na wyraźny gest. UEFA podkreśliła, że nominacja dla Artana jest efektem rozmów z Afrykańską Konfederacją Piłkarską (CAF) i wpisuje się w niedawno podpisane porozumienie o współpracy między obiema organizacjami.
Prezydent UEFA Aleksander Čeferin nie szczędził przy tym arbitrowi pochwał. Określił go jako "znakomitego, młodego, ale już doświadczonego sędziego, który sprawdził się na najwyższym poziomie rozgrywek CAF". – Futbol powstał po to, by łączyć ludzi, a UEFA chce okazać Omarowi szacunek za jego wybitne umiejętności – przekazał Słoweniec.
Decyzję z entuzjazmem przyjął też prezydent CAF Patrice Motsepe, według którego Artan "rozsławił Somalię i cały kontynent afrykański". Powołanie do prowadzenia Superpucharu nazwał wielkim wyróżnieniem dla afrykańskich arbitrów i przykładem tego, jak futbol potrafi jednoczyć ludzi z różnych części świata.
Kim jest Omar Artan?
Urodzony w 1992 roku w Mogadiszu Omar Artan na liście sędziów FIFA figuruje od 2018 roku. Uchodzi za jednego z najlepszych arbitrów Afryki – w 2025 roku odebrał nagrodę dla najlepszego sędziego strefy CAF.
W styczniu 2024 roku jako pierwszy Somalijczyk sędziował spotkanie w Pucharze Narodów Afryki. Sierpniowy mecz w Salzburgu ma być dla niego kolejnym kamieniem milowym – będzie pierwszym afrykańskim arbitrem prowadzącym wielki finał w rozgrywkach UEFA.






