Miguel Almirón z Paragwaju z czerwoną kartką w meczu z Turcją
Miguel Almirón z Paragwaju dostał czerwoną kartkę w meczu z Turcją. Przez nowy przepis FIFA Fot. Zrzut ekranu / sport.tvp.pl

Sytuacja z meczu grupy D pomiędzy Paragwajem a Turcją przejdzie do historii mistrzostw świata. Miguel Almirón został pierwszym zawodnikiem, który wyleciał z boiska za sprawą rygorystycznych przepisów FIFA dotyczących zachowania fair play i walki z ukrytą agresją słowną. W sieci widać krytykę nowego regulaminu.

REKLAMA

Do nietypowego zdarzenia doszło w doliczonym czasie pierwszej połowy, kiedy Paragwaj prowadził 1:0 po bramce Matíasa Galarzy. Po jednym z fauli wywiązała się krótka szarpanina, w trakcie której Miguel Almirón wdał się w ostrą dyskusję z tureckim obrońcą Mertem Müldürem.

Pomocnik reprezentacji Paragwaju zasłonił usta dłonią, wypowiadając słowa w kierunku rywala. Müldür natychmiast zasygnalizował to arbitrowi. I zrobił to w emocjonalny sposób, co sugeruje, że mógł nawet zostać obrażony. Sędzia Ivan Barton z Salwadoru po interwencji systemu VAR i analizie wideo wyrzucił Paragwajczyka z boiska.

Zresztą tegoroczny mundial zostanie zapamiętany dzięki czerwonym kartkom. W meczu otwarcia Meksyk-RPA sędzia pokazał ich aż trzy. Do tego z Wiltona Sampaio i jego angielskiego świat miał bekę. A to wszystko przez jego angielski, kiedy komunikował na cały stadion decyzję ws. jednej z czerownych kartek, którą pokazał w tym spotkaniu.

Nowy przepis FIFA na MŚ. Miguel Almirón z Paragwaju pierwszą "ofiarą"

Ale dlaczego czerwona kartka dla Miguela Almiróna jest historyczna? Nowy przepis FIFA zatwierdzony przez Międzynarodową Radę ds. Przepisów Gry w Piłkę Nożną (IFAB) i wdrożony specjalnie na czas mistrzostw świata 2026 zakłada, że każdy zawodnik, który zasłania usta w sytuacji konfrontacyjnej z rywalem lub sędzią, podlega karze – za taki gest ogląda "czerwień".

Zmiany w regulaminie to pokłosie głośnego incydentu z meczu Ligi Mistrzów pomiędzy Realem Madryt a Benfiką w lutym 2026, kiedy Gianluca Prestianni "dyskutował" z Viníciuse Júniorem, ukrywając usta za koszulką. Uniemożliwiło to sędziom natychmiastową weryfikację zajścia, ale zawodnik Benfiki został oskarżony przez Júniora o użycie rasistowskich obelg. I choć UEFA nie dopatrzyła się rasizmu, ukarała argentyńskiego piłkarza za zachowanie o charakterze dyskryminacyjnym i homofobicznym – Prestianni został zawieszony na sześć meczów.

Mimo gry przez całą drugą połowę w dziesiątkę, Paragwaj zdołał utrzymać prowadzenie 1:0. Taki rezultat oznacza premierowe punkty dla ekipy z Ameryki Południowej, z kolei reprezentacja Turcji straciła szansę na awans i oficjalnie odpada z turnieju po fazie grupowej.

IFAB zatwierdziła nowe przepisy, FIFA wprowadziła już na MŚ 2026

Dodajmy, że czerwona kartka za zakrywanie ust to niejedyny przepis zatwierdzony IFAB w kwietniu w Vancouver. Pierwsza zmiana mówi o tym, że piłkarz, który schodzi z murawy, protestując przeciwko decyzji arbitra, powinien obejrzeć czerwoną kartkę. To samo dotyczy przedstawicieli drużyny na ławce rezerwowych, który zachęcają piłkarzy do zejścia z murawy.

Do takiej sytuacji doszło w czasie finału Pucharu Narodów Afryki, gdy reprezentanci Senegalu zeszli z murawy na kilkanaście minut w proteście przeciwko odgwizdaniu przez sędziego rzutu karnego dla Maroka. Piłkarze Senegalu wrócili na murawę, Maroko nie wykorzystało "jedenastki", dogrywkę wygrał Senegal, ale wynik został zweryfikowany jako walkower dla Maroka ze względu na zejście Senegalczyków z murawy. Po zmianie przepisów walkower ma być przyznany automatycznie, ponieważ skoro cała drużyna schodzi z boiska, to wszyscy jej zawodnicy powinni obejrzeć czerwone kartki.

Zmiany zostały przyjęte jednogłośnie. Nowe przepisy wejdą w życie we wszystkich rozgrywkach od 1 lipca 2026. FIFA zdecydowała jednak, że zasady zatwierdzone przez IFAB będą obowiązywać również w czasie mistrzostw świata 2026.

Nowy przepis FIFA krytykowany. Ale czy ma sens?

"Przepis Prestianniego" wzbudza ogromne kontrowersje i jest mocno krytykowany przez część środowiska piłkarskiego. Sytuacja z Miguelem Almirónem tylko dolała oliwy do ognia, a w mediach społecznościowych natychmiast wybuchła dyskusja.

Największym zarzutem wobec nowego przepisu jest to, że sędzia nie musi udowodnić, iż zawodnik rzeczywiście obraził rywala. Samo zasłonięcie ust w sytuacji konfrontacyjnej oznacza automatyczną czerwoną kartkę. Niektórzy komentatorzy i kibice podkreślają, że Almirón mógł wcale nie obrazić rywala, a i tak został wyrzucony z boiska, co zmieniło obraz meczu.

Poza tym zawodnicy od lat zasłaniają usta dłonią lub koszulką – nie tylko po to, by kogoś obrażać. Robią to odruchowo, by ukryć taktyczne uwagi przed kamerami i rywalami, uniknąć sytuacji, w której media lub kibice będą czytać z ich ruchu warg, ale też by powiedzieć coś w emocjach. Oduczenie piłkarzy tego nawyku z dnia na dzień na tak wielkim turnieju jest przez wielu uważane za absurdalne żądanie.

Ale nowy przepis daje też potężną broń prowokatorom na murawie. W sytuacji Almiróna turecki obrońca natychmiast zaczął ostentacyjnie protestować i pokazywać sędziemu, że rywal zakrył usta. Istnieje więc obawa, że sprytni zawodnicy będą prowokować przeciwników do mikro-konfrontacji, a gdy tamci wykonają odruchowy gest ręką w okolice twarzy, zaczną wymuszać interwencję VAR i czerwone kartki.

FIFA i obrońcy tego przepisu (z Giannim Infantino na czele) odpowiadają krótko: to jedyny sposób, by wyplenić z boisk ukryty rasizm i mowę nienawiści. W myśl zasady, że skoro zawodnicy czują potrzebę chowania twarzy, to znaczy, że mają coś do ukrycia. Mimo obrony ze strony federacji, po meczu Paragwaju z Turcją w sieci dominuje narracja, że przepis jest zbyt radykalny i wprowadza paranoję.