
Dwóch kolarzy nie żyje. Brali udział w niedzielnych zawodach Poland Bike Marathon w podwarszawskich Markach. Zmagania odbywały się "w cieniu" rekordowych 40°C.
W niedzielę 28 czerwca 2026 było ekstremalnie gorąco. Takiego upału Polska jeszcze nie widziała, bo cały kraj był na czerwono na mapach IMGW. Termometry w wielu miejscach kraju pokazywały nawet 40°C... w cieniu. Tego samego dnia zorganizowano zawody kolarskie w Markach w województwie mazowieckim. Niestety, w trakcie rywalizacji zmarło dwóch mężczyzn.
Poland Bike Marathon 2026 w Markach skończyły się tragedią
LOTTO Poland Bike Marathon 2026 to impreza, która w niedzielę otwierała tegoroczne wakacje dla wielu cyklistów. Kolarskie Miasteczko zlokalizowano przy ulicy Grunwaldzkiej. Stamtąd startowali zawodnicy biorący udział w wyścigach rowerów górskich. Impreza była jednocześnie etapem Kolarskiej Triady Powiatu Wołomińskiego.
Zmagania podzielono na kilka kategorii, w tym dystans MAX (52 km) oraz MINI (35 km). Trasa poprowadzona przez piękne Lasy Mareckie i Drewnickie charakteryzowała się też sporymi utrudnieniami.
– To jednocześnie teren dość pofałdowany i interwałowy. A tuż przed metą mamy jeszcze bardzo widowiskowy podjazd, atrakcyjną wspinaczkę na pokaźne wzniesienie. To będzie wyzwanie dla kolarzy i świetna okazja do kibicowania – zapowiadał organizator Grzegorz Wajs.
Zobacz także
Komunikaty organizatorów o śmierci zawodników
W niedzielę na profilu Poland Bike Marathon pojawiły się tragiczne informacje. Najpierw przekazano wiadomość o śmierci 30-letniego zawodnika. "Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci Michała, kolarza Cateny Wyszków, który dziś uczestniczył w naszych zawodach w Markach" – podali organizatorzy w oficjalnym komunikacie.
Później proszono uczestników o pomoc w odnalezieniu innego zawodnika. "Na trasie dzisiejszego wyścigu w Markach zaginął pan Kazimierz. (...) Ma 71 lat, jest wielokrotnym zwycięzcą wyścigów kolarskich mtb. Startował z 6. sektora na dystansie MINI (28 km)" – czytaliśmy w opublikowanym poście.
Według relacji 71-letni mężczyzna po raz ostatni był widziany około 10 km przed metą. Akcja poszukiwawcza, w którą włączyła się policja, strażacy i ratownicy medyczni, miała najgorszy możliwy finał.
"Informujemy, że poszukiwania zostały zakończone. Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów Pan Kazimierz nie żyje" – przekazali przedstawiciele Poland Bike Marathon.
Rekordowy żar w Polsce
W ten sam weekend aktywność na świeżym powietrzu uprawiał też... premier Donald Tusk. W sobotę poszedł pobiegać w upał, ale wrócił z apelem i dobrą radą. Niespotykana temperatura dała mu się mocno we znaki. "Dzisiejsza poranna dziesiątka okazała się bardzo poważnym wyzwaniem" – przyznał premier, apelując o unikanie słońca.
Niedziela była jeszcze gorsza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przekazał, że padł rekord najwyższej temperatury w Polsce, który przebił wartość z 1921 roku. "Według danych operacyjnych i telemetrycznych IMGW-PIB temperatura powietrza na stacji synoptycznej w Słubicach osiągnęła dziś 40,5°C" – poinformował instytut.
Jeśli proces weryfikacji przebiegnie pomyślnie, będzie to najwyższa wartość odnotowana w historii polskich pomiarów meteorologicznych. Wynik ze Słubic pobije tym samym oficjalny rekord 39,5°C z 1994 roku oraz starsze dane z Prószkowa na poziomie 40,2°C z 1921 roku.
Aktywność fizyczna w takich warunkach była olbrzymim obciążeniem dla organizmu każdego uczestnika sportowych rywalizacji. Równie groźna jest praca w upały. W ekstremalnym żarze realnym zagrożeniem stają się udar cieplny i wyczerpanie.






