
Kiedy skończą się upały? Wiele osób odlicza dni do zmiany aury. Najgorsze dni wciąż jednak przed nami, ale po weekendzie Polskę czeka gwałtowne załamanie pogody. Będzie chłodniej, ale równie niebezpiecznie.
Od wielu dni przez Polskę przetacza się fala upałów. Obowiązuje już ponad 30 alertów przed suszą, a synoptycy nie mają dobrych wieści. W najbliższym czasie w większości regionów nie spadnie wystarczająco dużo deszczu, by poprawić sytuację na rzekach. Żar poleje się z nieba, a termometry wskażą prawdziwie afrykańskie wartości.
Ekstremalne temperatury w piątek i sobotę. Nawet 40 stopni w cieniu
Piątek i sobota upłyną pod znakiem ekstremalnych temperatur. Jak podaje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, 26 i 27 czerwca słupki rtęci na zachodzie kraju mogą pokazać nawet 39 stopni Celsjusza, a w Polsce będzie jak w piekarniku.
Nieco chłodniej będzie jedynie na wybrzeżu oraz Suwalszczyźnie, gdzie prognozuje się umiarkowane 25 stopni. "W najbliższych dniach prognozowana jest fala upałów obejmująca większość kraju" – ostrzega IMGW.
Synoptycy wydali alerty drugiego i trzeciego stopnia. Najwyższe, czerwone ostrzeżenia obejmą województwa zachodniopomorskie oraz lubuskie. Służby apelują o unikanie słońca w ciągu dnia.
Niedziela przyniesie kontynuację piekielnej aury, choć od zachodu zacznie powoli nasuwać się front atmosferyczny. Temperatura maksymalna na południowym wschodzie i w centrum utrzyma się na poziomie 36 stopni Celsjusza. Na zachodzie może przekroczyć 40 stopni. Wszystkie te wartości są podawane dla zacienionych miejsc. Więc na pełnym słońcu będzie o wiele goręcej.
Załamanie pogody. Burze, grad i wiatr do 80 km/h
Koniec tygodnia to początek sporych zmian w cyrkulacji powietrza. Z prognozy pogody IMGW wynika, że niedzielny wieczór i poniedziałek upłyną pod znakiem niebezpiecznych zjawisk. Wraz z frontem nadejdzie wyczekiwane ochłodzenie, jednak jego cena będzie wysoka.
"Od 28.06 wzrośnie niestabilność atmosfery – występować będą burze z silnym deszczem, porywami wiatru do 75–80 km/h i lokalnie gradem, po czym nastąpi stopniowe, postępujące od północnego zachodu, ochłodzenie" – zapowiadają analitycy Instytutu.
Największe nawałnice uderzą początkowo w północną i zachodnią część kraju, by we wtorek przenieść się nad południowe i wschodnie województwa. Temperatura na przełomie czerwca i lipca spadnie drastycznie. Na Pomorzu i w Wielkopolsce w poniedziałek odnotujemy zaledwie 17 stopni Celsjusza.
Długoterminowa prognoza IMGW na lato i jesień
Długoterminowa prognoza pogody IMGW na resztę lata i wczesną jesień rysuje się w pomarańczowo-bordowych barwach. Z map wynika, że sierpień i wrzesień będą miesiącami ekstremalnie ciepłymi w każdym zakątku Polski. Średnia temperatura z pewnością przekroczy normy wieloletnie wyznaczone dla lat 1991-2020.
Zobacz także
Lipiec zapowiada się nieco spokojniej tylko na północy, gdzie termometry pokażą wartości w granicach normy. Inaczej będzie w centrum i na południu. W takich miastach jak Kraków, Wrocław, Łódź, Katowice czy Opole pierwszy pełny miesiąc wakacji przyniesie temperatury zdecydowanie powyżej normy.
A co z deszczem? Tabele z prognozami wskazują na umiarkowane ilości. Suma opadów od lipca do września w większości kraju utrzyma się w normie. Niestety, w obliczu aktualnie panującej suszy hydrologicznej i błyskawicznego parowania wody takie opady nie wystarczą do odbudowania bezpiecznych stanów rzek, a rolników, leśników i strażaków czeka wyjątkowo trudny okres.






