
W nowym sondażu utrzymuje się niekorzystny dla KO trend: partia Donalda Tuska zajmuje pierwsze miejsce, ale nie jest w stanie samodzielnie rządzić. Coraz bardziej realny wydaje się scenariusz, w którym to Konfederacja decyduje o tym, kto zasiada w fotelu premiera.
Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla Grupy Polsat wynika to, co z poprzednich tego typu badań: Koalicja Obywatelska wygrałaby wybory, ale o rządzeniu może zapomnieć. Chyba że dogada się... ze skrajną prawicą.
Sondaż, który zmartwi Tuska
Koalicja Obywatelska mogłaby liczyć na poparcie 28 proc. badanych. Na początku czerwca było to 29,3 procent. Na drugim miejscu plasuje się PiS, na którą to partię głos chce oddać 24,1 proc. badanych (23,7 proc. miesiąc wcześniej). Podium domyka Konfederacja z poparciem rzędu 13,7 proc. respondentów (wcześniej 13,4 proc.).
Skład Sejmu uzupełniłaby Konfederacja Korony Polskiej z 9-proc. poparciem (1 pkt proc. mniej miesiąc wcześniej) i Lewica, na którą chce głosować 8,2 proc. ankietowanych (skok o 0,1 proc. względem poprzedniego badania).
I dalej robi się najciekawiej: do parlamentu nie wchodzą PSL (4,1 proc.), Partia Razem (3,1 proc.), Polska 2050 (0,8 proc.) i Centrum (0,1 proc.). Niezdecydowanych jest jednak aż 8,9 proc. respondentów. Deklarowana frekwencja znalazła się na poziomie 63 procent.
Kto i jak głosuje?
Co ciekawe, do urn nie chcą iść osoby w wieku 18-29 lat: udział w wyborach deklaruje tylko 48,2 proc. badanych. Najchętniej oddają głos osoby powyżej 70. roku życia (74,1 proc.).
To dobra wiadomość dla PiS i KO. Na tę pierwszą formację w grupie 60-69 lat chce zagłosować 30,1 proc. osób, a powyżej 70. roku życia odsetek rośnie do 38,2 proc. KO popiera 35,2 proc. wyborców w grupie 60-69 lat, powyżej 70. roku życia wynik ten skacze do 38,7 proc.
Konfederację popiera młodszy elektorat. W grupie 18-29 lat na sojusz narodowców i liberałów chce oddać głos 27 proc. osób. Trzydziestolatkowie (30-39 lat) popierają to ugrupowanie już rzadziej (16,8 proc.). Co ciekawe, przedstawiciele tej grupy chętniej głosują na Konfederację Korony Polskiej (17,7 proc.).
Wcześniej nowy sondaż i jedna mocna zmiana także sygnalizowały bolesne wnioski dla PiS i kłopoty koalicjantów KO.
Zobacz także
Ile mandatów dla poszczególnych partii?
Przeliczając te procenty na mandaty, widzimy potencjalny układ przyszłego Sejmu. KO miałaby 163 posłów, PiS – 147, Konfederacja – 74, Konfederacja Korony Polskiej – 45, Lewica – 31.
Większość potrzebna do rządzenia (nie mówiąc o odrzucaniu wet prezydenta) wynosi 231. Jak widać, KO z Lewicą nie miałyby szans jej uzyskać. Dopiero dołączenie do KO Konfederacji dałoby Donaldowi Tuskowi możliwość kontynuowania jego rządów. W takim układzie Lewica byłaby częścią opozycji (zakładając, że obawiałaby się ze względów politycznych wejść w koalicję z Konfederacją).
Dla obecnego obozu rządzącego to fatalne wieści. KO pozostałaby bez swoich koalicjantów z PSL, Polski 2050 oraz Centrum. A to oznaczałoby koniec jej władzy. Eksperci od dawna ostrzegają zresztą, że koalicji już z nami nie ma, a sojusz z 15 października 2023 może nie przetrwać kolejnych wyborów.
Sondaż został przeprowadzony na ogólnopolskiej próbie 1000 osób w dniach 24-27 czerwca 2026 roku. Badanie zrealizowano metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo (CATI).




