Nowoczesny blok mieszkalny z rzędem balkonów w polskim mieście i ekipą remontową
Nowelizacja ustawy rozdziela koszty naprawy balkonu. Przepisy mają zakończyć sąsiedzkie spory o fundusz remontowy Fot. Gold Picture / Shutterstock

Koniec wieloletnich awantur o sypiący się tynk i odpadające elementy konstrukcyjne na osiedlach. Polskie prawo wreszcie jednoznacznie rozstrzygnie, kto powinien wyłożyć pieniądze na naprawę balkonu, loggii czy tarasu. Reforma dotknie miliony osób mieszkających w budynkach wielorodzinnych.

REKLAMA

Urzędnicy przygotowali projekt ustawy o zmianie ustawy o własności lokali (UD312). Przeszedł on już etap uzgodnień międzyresortowych oraz konsultacji publicznych. Obecnie znajduje się w fazie opiniowania, dlatego dokładna data wejścia w życie nowych regulacji pozostaje jeszcze niewiadomą.

Kto zapłaci za naprawę balkonu, loggii i tarasu?

Dotychczas zarządcy nieruchomości musieli opierać się na orzeczeniach Sądu Najwyższego, aby rozstrzygnąć finansowe spory między sąsiadami. Brak precyzyjnych przepisów generował konflikty. Nowelizacja wprowadza sztywne ramy, które zakończą dotychczasowe niejasności.

Elementy konstrukcyjne balkonu na koszt wspólnoty

"Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali, oraz elementy konstrukcyjne balkonów, loggii i tarasów" – zapisano w projekcie ustawy.

Do elementów konstrukcyjnych zaliczono dźwigary, płytę balkonową wraz z izolacją, balustradę oraz fragmenty elewacji. Jeśli uszkodzeniu ulegnie barierka, zacznie odpadać tynk zewnętrzny albo izolacja płyty przestanie spełniać swoją funkcję, ciężar sfinansowania prac spadnie na barki wszystkich sąsiadów. Pieniądze na ten cel wyłoży wspólnota z rosnącego na znaczeniu funduszu remontowego.

Płytki i fugi po stronie właściciela mieszkania

Zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku uszkodzeń wierzchniej warstwy. Za wymianę popękanych płytek czy zniszczoną fugę zapłaci wyłącznie właściciel mieszkania.

"Tym samym jednoznacznie przesądzone zostanie, iż składową lokalu będzie wewnętrzna przestrzeń balkonu" – wskazują autorzy nowelizacji w uzasadnieniu. Precyzyjne ramy mogą przy okazji uciąć spory wokół nietypowych rozwiązań architektonicznych, takich jak słynny blok integracyjny w Krakowie ze stykającymi się balkonami.

Nowe przepisy zdejmą więc z lokatorów obowiązek samodzielnego dbania o techniczne bezpieczeństwo całej konstrukcji. Odpowiedzialność ta przejdzie bezpośrednio na zarządców nieruchomości.

Cyfryzacja, koniec patodeweloperki i nowe terminy sprawozdań

Projekt niesie za sobą znacznie więcej modyfikacji w funkcjonowaniu wspólnot mieszkaniowych, wpisując się w szerszy zwrot w polityce mieszkaniowej. Zmiany mają usprawnić codzienne zarządzanie budynkami oraz ukrócić nadużycia.

Cyfrowe uchwały i nowe zasady liczenia głosów

Najpierw wspólnoty zyskają możliwość oficjalnego powiadamiania mieszkańców o uchwałach drogą elektroniczną. Następnie zmienią się zasady zliczania głosów w przypadku zbierania ich w trybie indywidualnym. Decyzje będą zapadać na podstawie zwykłej większości osób biorących udział w głosowaniu, a nie głosów wszystkich lokatorów.

Uderzenie w mikrokawalerki i jawność podwyżek zaliczek

Kolejnym krokiem jest uderzenie w deweloperów omijających prawo budowlane. Przepisy ograniczą wydzielanie mikrokawalerek w budynkach zamieszkania zbiorowego. To kolejna, po zapowiadanym już wcześniej końcu mikroapartamentów, próba ukrócenia patologii na rynku.

Wprowadzona zostanie także większa przejrzystość finansowa. Każda decyzja o podwyżce zaliczek musi od tej pory bazować na twardych kalkulacjach kosztów, eliminując uznaniowość zarządów. Przesunięty zostanie termin składania rocznego sprawozdania finansowego wspólnoty. Czas na dopełnienie tego obowiązku zostanie wydłużony do końca kwietnia.